poniedziałek, 12 czerwca 2017

Pakowanie na tripa do Nowej Zelandii

Wiele miesięcy zajęło mi opracowywanie listy niezbędnych rzeczy, które zamierzam ze sobą zabrać w kilkumiesięczną podróż. Co prawda teoretycznie nie trzeba mi więcej ekwipunku niż na miesięczną podróż, z którymi mam już doświadczenie, ale wszystko należało porządnie przemyśleć. Mój plecak zawsze wyglądał jak armageddon - po pierwszym zajrzeniu do niego wszystko zmieniało miejsce, wydobycie jednej rzeczy powodowało wysypanie wszystkich innych i konieczność spakowania się od nowa. Teraz ma być inaczej. Wszystko w plecaku będzie miało swoje określone miejsce i opakowanie. Ubrania będą w wodoszczelnych workach, kable porządnie zwinięte. Mój plecak będzie mi zastępował dom przez kilka miesięcy, muszę o wszystko dbać i żyć w zgodzie sama ze sobą.

No dobrze, co zabieram?

DOM

# Namiot Quechua Arpenaz 2 - najmniejszy i najbardziej dziadowski namiot z Decathlonu. Lubię go. Na koniec świata i jeszcze dalej.
# Śpiwór Deuter Orbit, którego temperatura komfortu to 9 stopni, a limit to 5 stopni Celsjusza. Może się przydać w górach, w cieplejszych rejonach pewnie posłuży jako kołderka w namiocie.
# Plecak Quechua Forclaz 50 - kolejny lowcost z Dectahlonu. Nie jest to najlepszy plecak świata, ale ma 50 litrów i mieści wszystko, co potrzebne. Sprawdził się już, więc wiem, że tym razem też sobie poradzi.
# Pokrowiec nieprzemakalny na plecak Wisport - daje znakomitą ochronę przed deszczem.
# Karimata wojskowa z demobilu - zawsze latałam z nieporęcznymi rulonami, a ta karimata składa się w kostkę. Zakochałam się.
# Folia NRC - ma wiele zastosowań, czego już dowiodła.
# Mały plecaczek - gdy duże plecaki będą spały w hostelu albo u znajomych, a my będziemy zwiedzać miasto lub chodzić po górach, spakujemy się w niewielki poręczny plecak.
# Płócienna torba - w plecaku będę w niej trzymać rzeczy, a w terenie posłuży mi za torebkę.
# Nerka - wygodny sposób na noszenie drobnych gratów.

CIUCHY

# Lekkie buty trekkingowe - idealne do przemierzania kilometrów po płaskim i górzystym terenie
# Baleriny - niezniszczalne i zaskakująco wygodne balerinki na zwiedzanie w upale
# Japonki - prysznic, plaża, kapcie

# Długie spodnie
# Leginsy
# Spodnie z tureckiego bazaru - cienkie, przewiewne i doskonałe na upał
# Szorty x2
# T-shirt x2
# Bluzka bez rękawów/top x4
# Bawełniana sukienka
# Bluza z kapturem
# Cienki rozpinany sweterek
# Termoaktywne leginsy - na zimne dni lub noce
# Termoaktywna koszulka
# Peleryna przeciwdeszczowa - wyglądam w niej jak dementor, ale przynajmniej przemierzam świat suchą stopą; można ją też rozpiąć i zrobić z niej wodoszczelny koc
# Lekka kurta puchowa - mamy gonić za słońcem, ale coś czuję, że w kirgiskich górach będzie strasznie piździć; kurtka jest faktycznie lekka, mała, łatwa w transporcie i ciepła

# Majtki x5
# Skarpetki x5 par
# Stanik x2
# Bikini
# Buff - wielofunkcyjna chusta, która może również służyć jako czapka lub kominiarka.
# Bandana
# Okulary przeciwsłoneczne

KOSMETYCZKA,
w której wyróżnię:

# Ręcznik szybkoschnący x2 - małe, lekkie i wygodne ręczniki. Nie wchłaniają wody tak dobrze, jak puchate ręczniczki u mamy w domu, ale na podróż są w sam raz. Biorę dwa, jeden może mi służyć za ręcznik plażowy albo za zapasowy, gdyby pierwszy się ubrudził albo zaśmiardł.
# Szczoteczka i pasta do zębów
# Szampon
# Mydło - jak każda dziewczyna lubię pachnące żele pod prysznic, ale tym razem zabieram ze sobą mydło w kostce. Jest łatwiejsze w transporcie, mniejsze i o wiele bardziej wydajne.
# Mydło marsylskie do prania
# Antyperspirant
# Krem nawilżający
# Kremy z filtrem
# Szczotka do włosów z lusterkiem - mała, składana, dwie niezbędne funkcje w jednym.
# Mokre chusteczki
Rolka srajtaśmy, oczywiście
# Apteczka - lek przeciwbólowy, jakieś plasterki i bandaże, coś na odkażenie, coś na klątwę faraona/zemstę sułtana oraz preparat na komary z dużą zawartością DEETu.

ELEKTRONIKA & INNE

# Telefon
# Kamera sportowa Xiaomi Yi z akcesoriami
# Tablet Samsung Galaxy Tab A 7.0 - moja blogowa stacja w podróży
# Klawiatura silikonowa - zwijana, lekka, praktyczna; niewygodnie się pisze na ekranie tabletu
# Kindle z zapasem lektur na długie miesiące
# Powerbank - naładowanie go zajmuje wieki, ale potem można dzięki niemu błyskawicznie ożywić cztery lub nawet pięć sprzętów; ma dwa gniazda usb i ładuje bardzo szybko
# Ładowarka samochodowa - aby móc się podłączać w trasie
# Mały głośniczek
# Słuchawki
# Dysk twardy
# Czołówka - lampa w namiocie
# Uniwersalny adapter do wszystkich gniazdek
# 426934929 kabli i ładowarek
# Paszport
# Karta płatnicza
# Ubezpieczenie
# Książeczka szczepień
# Kserokopie dokumentów
# Scyzoryk
# Sznurek i srebrna taśma - do freestylu i naprawiania
# Markery - niezbędnik autostopowicza
# Karty i kości
# Wodoszczelne worki na ciuchy oraz torebki strunowe

Warto zaznaczyć, że jest nas dwoje, namiotem dzielimy się w plecakach po połowie, by było lżej. Część ekwpiunku jest wspólna, np. powerbank, plecaczek turystyczny, głośnik czy kremy z filtrem. Ułatwia to znacznie spakowanie się.
Blog Widget by LinkWithin