wtorek, 11 września 2012

Materialistycznie

Pieniądze nas kręcą i są nam potrzebne... Zamartwianie się swoimi problemami zawsze będzie przyjemniejsze w wielkiej willi z basenem niż w ciasnym mieszkanku. Temat - rzeka, o pieniądzach można rozmawiać w nieskończoność... Podobno szczęścia nie dają, ale ja nie podzielam tej opinii. Zgadzam się, że nie kupimy za nie wszystkiego, czego potrzebujemy, bo ludzie i uczucia nie są na sprzedaż. Mając jednak pieniądze nie ma się problemu z np. płatnymi studiami, dalekimi podróżami (jestem zwolenniczką tanich wakacji i wiem, że da się podróżować za grosze, jednak bilet lotniczy za ocean to tak czy siak duuuże pieniądze), kupowaniem dóbr, które akurat nam się spodobają i po prostu, dostatnim życiem. Czy to nie daje szczęścia? Jeżeli umiemy gospodarować pieniędzmi, możemy sobie w prosty sposób umilić życie. Rozumiem jednak punkt osób utrzymujących, że nie jest to "prawdziwe" szczęście - bogactwo możemy stracić... Ale przyjaciół też. Cóż, niestety. Ludzie czasem po prostu się odwracają. Gdy jednemu zaczyna się powodzić, drugi jakoś oddala się. Zazdrość? Być może. Pojawia się z kolei mnóstwo nowych znajomych, pieniądze przyciągają ludzi, jednak jest to oczywiście znajomość warunkowa i interesowna. Myślę jednak, że rozsądnie zarządzając swoim majątkiem (och, żebym go miała najpierw) i uważając na ludzi przebywających blisko nas można ustrzec się zawodów... Strata przyjaciół? Przecież to zdarza się nie tylko wtedy, gdy nagle nasze życie zaczyna się układać, rozwija się przed nami czerwony dywan a na głowę spływa blask reflektorów. Mieszkając w Warszawie miałam sporo ludzi, których nazywałam przyjaciółmi albo chociaż bliskimi znajomymi. Wyprowadziłam się do Bagietolandii. Próba czasu pokazała, kto nie rzucał słów o przyjaźni na wiatr. Część osób pisała do mnie coraz rzadziej, na moje wiadomości odpowiadała coraz krócej, a gdy odwiedzałam miasto, nie zawsze miała dla mnie czas. Albo miała, wyrażała nieskończoną tęsknotę, zadawała żelazną serię pytań: 1. Jak tam w Paryżu? 2. Jak w szkole? 3. Jak z francuskim? 4. Jak sobie radzi Twoja siostra? i kilka innych z tej serii, zezwalała mi na udzielenie odpowiedzi w stylu "ok, dobrze, dzięki, jest spoko" po czym przechodziła do tematów, które niezbyt się kleiły... Jakby dzieliły nas lata świetlne. Zachowałam jednak garstkę przyjaciół, którzy będą zawsze. Myślę, że tacy przyjaciele zostaną niezależnie od tego, co się stanie, więc to eliminuję jako czynnik sprawiający, że pieniądze miałyby nie dawać szczęścia.

Dżiz, zamuliłam.

26 komentarzy:

  1. Kwestia pieniędzy to bardzo trudny temat:/
    Oczywiście, że one szczęście dają jeśli dobrze nimi preferujemy, a gdy ich nie ma to przecież widać co się dzieję, dzieci głodne bez ubrać itd

    OdpowiedzUsuń
  2. masz racje, z tym ,że jak komus sie powodzi a innemu nie to taka jakby granica sie pojawia (zazdrosc ?) no i sie oddalają od siebie ..

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie jestem materialistką na szczęście, pieniądze nie dają mi satysfakcji, ale boję się, że kiedy zarobię moje pierwsze złotówki za wszelką cenę będę chciała je pomnażać.

    prawdziwy przyjaciel to skarb, bardzo trudno znaleźć w życiu takiego człowieka, któremu jesteś w stanie powiedzieć wszystko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie znalazłam kogoś, komu mogłabym powiedzieć wszystko.

      Usuń
  4. Na szczęście nie jestem materialistką ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że każdy ma w sobie odrobinę materialisty :)

      Usuń
  5. Materialistycznie. Zastanawiam się czym tym razem Bina zgwałci mój mózg? :) Takie gwałty lubię! Ja oszczędzać nie lubię, a raczej nie umiem :(

    OdpowiedzUsuń
  6. ehh...co tu by powiedziec..ja jednak kocham pieniądze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. w znacznym stopniu się z Tobą zgadzam. niby nie dają, ale jednak...

    OdpowiedzUsuń
  8. niby pieniądze szczęścia nie dają... hmmmm BARDZO ciężko odpowiedzieć na pytanie czy pieniądze dają szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  9. hmmmm może i nie dają szczęścia, jeśli nie mamy się z kim dzielić, ale bezwątpienia są pomocne w spełnieniu marzeń, co natomiast prowadzi do szczęścia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem Ci,że żadna przyjaźń nie przetrwa jeśli "przyjaciel" zacznie zazdrościć drugiej osobie czegokolwiek...pieniędzy,szczęścia, wyników w nauce. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OJACIE, Z TYMI PIENIEDZMI TO WIECZNIE PROBLEM.... ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę zgadzam się z tobą w 100 % .

    A Na moim blogu nowy post :) Zapraszam serdecznie! www.nutellaafashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czemu nie pojawił się tu ani jeden głos dotyczący kwestii znajomości na odległość. Rozumiem o czym piszesz jednak wzięłabym pod uwagę jeszcze jedną rzecz: po pierwsze nie wszyscy znajomi są naszymi przyjaciółmi więc nie ma się co dziwić, że znajomość nawala przez odległość. Po drugie nawet w przypadku przyjaźni odległość to po prostu duża przeszkoda. Dlaczego? Bo zaczynami prowadzić inne życie, na co dzień mamy inne doświadczenia, poznajemy innych ludzi... Znajomość na odległość jest po prostu trudniejsza. Nie znaczy to, że ludzie mają Cię gdzieś, po prostu mają swoje sprawy które niestety coraz rzadziej dotyczą Ciebie. Takie życie :P
    Ważne, że mimo wszystko ma się osoby, z którymi chce się za wszelką cenę utrzymać znajomości i takie więzi należy szczególnie pielęgnować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się... kiedyś miałam 100% wspólnych spraw z pewną grupką dziewczyn, dziś wymieniamy wrażenia ze "swoich żyć", ale nie możemy pogadać o tym, co działo się w zeszłym tygodniu, ciężko wymienić opinie na temat nowo poznanych ludzi i ostatnio odwiedzanych miejsc, bo tyle nas dzieli... to smutne.

      Usuń
  14. trzeba zamienic nudne gumki na coś weselszego :D

    OdpowiedzUsuń
  15. tak, tak, tak, jestem bardzo oryginalna... hahahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za komentarz ;). Mi bardzo podobają się lity. Dzisiaj zamówiłam z eko-skóry. Będę z niecierpliwością czekać na przesyłkę.
    Co do pieniędzy, faktycznie nie dają szczęścia, ale bez nich nie dałoby się żyć. Zaczęlibyśmy głodować. Ludzie bez wykształcenia, czy z wykształceniem rolniczym brną w pole, po to, aby można skorzystać ze zboża i innych dobrobytów. Dostają za to pieniądze. Inaczej, nikt by tego nie chciał robić i byśmy wszyscy pomarli. Prawda jest taka, że lepiej się siedzi w domu zadbanym, w który zostały włożone ogromne pieniądze, niż w takim z poobdzieranymi tapetami. Nie ma wtedy sensu nawet się uczyć, ponieważ brak motywacji. Bez szkoły, nie ma pracy, a bez pracy dalej się będzie kisło w takich slamsach. Jeżeli chodzi o znajomych, to lepiej się rozmawia z kimś, kto się umył, ma ładne ubrania, jest zadbany, do tego ma jakiś imponujący charakter, wiesz, że możesz pójść z taką osobą do kina, na koncert. Gorzej, jeżeli tych pieniędzy brak. Wtedy nie można spełnić się jako przyjaciele, ponieważ PRZYJACIELE robią razem WSZYSTKO, dlatego ludzie oddalają się od takich nie mających pieniędzy, ponieważ nie będą mogli się z nimi zaprzyjaźnić. Teraz nie wystarczy wyjść na spacer, przyjść na herbatkę, pogadać. Świat się kręci w innym świetle, media szczególnie narzucają nam różne rzeczy, dlatego trudno jest cokolwiek zmienić. Tak już chyba zostanie. Kiedyś bogaty z biednym się zadawać nie mógł, teraz nie zadaje, bo nie chce.
    Pozdrawiam i zapraszam częściej,
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, w XXI wieku ciężko o kompletnie bezinteresowną przyjaźń...

      Usuń
  17. Nie lubię mówić o pieniądzach ... Ten temat zawsze wywołuje różne reakcje u ludzi i często dochodzi do kłótni. Nie mówię jednak, że nie dają szczęścia. Dla kogoś kto kocha podróżować lub fotografować pieniądze okazują się zbawieniem. ;)

    Dziękuję za miły komentarz. Mam "niesamowitą" urodę, ponieważ mój tata jest Wietnamczykiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego lubię o nich rozmawiać :)

      Usuń
  18. Ludzie raz są a raz ich nie ma, szczególnie Ci "przyjaciele".. Trzeba mieć szczęście żeby trafić na taki prawdziwych a to jest trudne, przez ponad 11 lat "przyjaźniłam" się z jedną osobą a teraz nie mamy o czym rozmawiać... Hm, ale teraz mam w zamian 2, z jedną z Nich będę "musiała" utrzymywać kontakt zawsze, bo to matka mojego chrześniaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. fakt, ciężko znaleźć PRAWDZIWYCH przyjaciół. masz szczęście, że zachowałaś choć garstkę!

    OdpowiedzUsuń

pisz co chcesz, ale ZASTANÓW SIĘ DWA RAZY ZANIM POPROSISZ O OBSERWACJĘ BO PRZYJDĘ I CIĘ ZJEM

Blog Widget by LinkWithin