niedziela, 13 stycznia 2013

Gdybym była...

Lubicie sobie "pogdybać"? Sądzę, że tak. Chyba każdy to robi. Przypuszczamy różne scenariusze (zazwyczaj bardzo mało realistyczne) i próbujemy umiejscowić siebie wśród wyimaginowanych ludzi, miejsc, sytuacji. Nie mówię tu o próbie przewidzenia jakiejś sytuacji i rozczarowaniu wynikającym z wygórowanych oczekiwań, ale o najzwyczajniejszym... marzeniu. Gdybym była bogata... Gdybym mogła podróżować tyle, ile bym chciała... Gdybym była bardziej niezawodna...
Marzymy o różnych sytuacjach, wyolbrzymiając je na maxa. Bo jak już marzę o byciu bogaczem, to nie wyobrażam sobie jedynie mieszkania w sporym domku jednorodzinnym i odżywiania się produktami niezakupionymi w Biedronce, tylko raczej o willi na obrzeżach Los Angeles, czterech furach (codziennej, sportowej, oldschoolowej i takiej do lansu na dzielni), basenie, milioncalowym telewizorze i codziennych zakupach bez żadnych ograniczeń. Tak, i całym innym szicie, który pokazywano nam na MTV. Jak marzyć, to marzyć... 
Weź mnie nie pouczaj, jak się robi hip hop, ja wolę kręcić hustling na tip top! Ciekawe, jak to jest być Snoop Doggiem. Gdybym chciała być sławna, to w moich wyobrażeniach byłaby Bina, która jest ultrafamous, a nie tylko rozpoznawana w swoim kraju, czy też pfff, w mieście. Byłabym znana w całym wszechświecie. Ale o sławie jakoś nie śnię. Już bardziej o spaniu na hajsie, kiedyś delikatnie otarłam się o ten temat. Podchodzę jednak do tego (w miarę) racjonalnie... Przynajmniej staram się. Wiem, że najprawdopodobniej nigdy nie będę tak opływać forsą, by utrzymywać tabun ludzi skłonnych spełniać moje zachcianki, ale wiem też, że samymi marzeniami niczego nie osiągnę. Nie zamierzam (może i zamierzam, ale patrząc prawdzie w oczy, nie jest lekko) zbić wielkiego majątku, ale myśli o bogatych ludziach motywują mnie do działania. Siedząc i grając na kompie nie przybliżę się ani trochę do niczego, oprócz wzbogacenia mojego słownictwa o nazwy średniowiecznych broni białych. Mobilizuję się myśląc, że biorąc się za siebie mogę kiedyś doprowadzić może nie do wielkiego splendoru, ale do możliwości życia na niezłym poziomie. Wierzę, że moje zdolności mi na to pozwolą. Nie, nie chodzi mi o czary z Baldura. Ostatnio coraz bardziej wierzę w swoje możliwości.

Hmm, bogaci ludzie wynoszą się do Monako (a na pewno, jak wiadomo, uciekają z Francji). Wcale się nie dziwię. Luksusy, piękne widoki, morze, upały... Brak podatku dochodowego i paparazzich, bezpieczeństwo (1 policjant przypada na 16 obywateli). I tylko pokazywanie, kto lepszy, kto bogatszy... Róbcie mi miejsce!

PS jejku, jaki fail! nie uchwyciłam.

80 komentarzy:

  1. O tak *-*. jak ja bym chciała być bogata *-*. Ale ja za to nie zbyt wierzę, że mi się uda. xd Jestem zbyt głupia. Jak już to prędzej bym sobie znalazła bogatego męża.. ALE WRÓĆ. Na to niestety jestem zbyt brzydka :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja marzę o podróżach. Chciałabym zobaczyć wszystko, co świat ma do zaoferowania: od oczyszczenia z grzechów na wulkanie Fuji, gdzie świat ludzki łączy się ponoć ze światem bogów, przez nurkowanie w australijskiej rafie koralowej, wędrówkę szlakiem Stasia i Nel, zatańczenie samby na karnawale w Rio ubrana w te piękne piórka, po wspinaczkę na Wielki Kanion, a co! Gdyby tylko kasa była... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm wiele razy wyobrażam sobie, że jestem kimś innym i , że jestem bogata ale po głębszym zastanowieniu tak sobie myślę, że gdyby byłam bogata i w sumie mogłabym mieć wszystko, czy tak naprawdę byłam bym szczęśliwa???
    Sądzę, że nie!
    Jestem szczęśliwa, gdy coś robić, starając się widzę dobrego efekty, a mając wszystko pod ręka co bym miała robić:P?? Tak korzystać i się bawić ale po pewnym czasie miałabym wyrzuty sumienia, że ja mam i wydaję na luksusy wiedząc, że za rogiem nie ma jakaś rodzina włożyć coś do garnka..
    Chociaż któż kto wie może będąc bogatą straciłabym swoje sumienie ??:

    OdpowiedzUsuń
  4. Zresztą wiem sama po sobie, ze czym więcej dostaję tym więcej chce, a więc jestem zdania, że trzeba się cieszyć z tego co się ma bo można i nawet tego kiedyś nie mieć ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. dobra już kończę pisać bo zaraz tu jakieś referaty zacznę klepać ha ha

    OdpowiedzUsuń
  6. Bina, jak już będziesz bogata to pamiętaj o mnie i postaw chociaż jedno piwo, bo ten stary John robi się okropnym sknerą i na "krechę" nawet nie daje. Barmani dziwaczeją, niech to szlak...

    Pozdrawiam

    Ahoj:)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha. zawsze spoko. czasami dobrze tak jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię sobie pogdybać, gdybym wygrała milion, co bym komu nie sprawiła ;O :)Teraz niestety nie mam czasu, sesja mi się zbliża i po prostu tooooonę :( Tęsknisz czasem do Polski?;>

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też często sobie marzę o byciu bogatym,ale wiem , że to marzenia dosyć płytkie i staram się na nich nie skupiać:) W moich marzeniach o przyszłym życiu w sumie nie ma miejsca zbyt wiele nad rozmyślaniem nad kasą, jedynie godne życie na dobrym poziomie,bez szaleństw:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię często zadawać sobie pytania 'co by było gdyby..?' Różnie one wyglądają, ale fajnie czasami zastanowić sie nad swoim życiem w taki sposób :) Też czasami chcę uchwycić swój licznik w okrągłej liczbie a zawsze się spóźnię :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czasami lubię sobie przysiąść i pogdybać sobie co by było, gdybym wygrała w lotka, co bym sobie za to kupiła, gdzie bym pojechała.. ach :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja co chwilę marzę, a zwłaszcza e sklepie z lustrzankami. Stoją nad nimi i sobie wyobrażam siebie robiącą nią zdjęcia. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. no fakt, chyba kazdy lubi sobie pogdybać :p ja to robie w bardziej realistyczny sposób ( w sensie, że przykładowo : "gdybym tam nie poszła , to .... " itp . :P)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem mistrzem w Gdybaniu. Ciągle gdybam :))

    OdpowiedzUsuń
  15. hmm..ja nie marzę o byciu słowną czy bogatą, bardziej gdybym o tym co mogłabym zrobić inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  16. o ile razy w moich myślach goszczą wyobrażenia "jakby to było gdybym była bogata". I prawda, marzenia nie ograniczają się do jednego domu. Ja jak marzę, to już bez granic. Byle tylko więcej i więcej. Też chciałabym być kiedyś bogata, może nie tak jak te gwiazdki które pokazuje MTV, ale tak, abym nie musiała się martwić o nic. Marzenia to dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  17. oj, gdybym była bogata... ;D ja marzę jednak nie o willi z basenem, bo mam już dosyć mieszkania w domku jednorodzinnym i w takiej willi bym chyba doszczętnie już zdziczała, a o mieszkaniu w apartamentowcu w Nowym Jorku. i wystarczyłaby mi jedna sprzątaczka. tak skromnie by mi się żyło :D (o, no i kucharz, bo przecież nawet jajecznicy nie usmażę... xD)

    OdpowiedzUsuń
  18. Snoop Dogg teraz zwie się Snoop Lion. Z tego wnioskuję, że trochę mu się poprzestawiało w głowie, ale nadal go lubię. :D
    Gdybym mogła być tak nieprzyzwoicie bogata.. podróżowałabym. Bo to o czym marzę ogólnie, to mieści się w sferze "work it - do spełnienia". Duża chata, wielkie łóżko, mój pokój inspirujący, czyli wiktoriański regał na książki, maszyna do pisania pod oknem (bo laptop by rozpraszał, zresztą też by gdzieś stał ale poza pokojem inspiracji xD)... i Nowofundland biegający po domu <3 K. wczoraj stwierdził, że psa mi nie kupi bo pies zajmie priorytetowe miejsce zamiast jego hahahah :D

    OdpowiedzUsuń
  19. "Pieniądze szczęścia nie dają, lecz każdy chce to sprawdzić osobiście". :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja tam bym chciała być bogata, ale wcale nie z willą z basenem ;d tym bardziej, że pływać nie lubię
    jeśli byłabym bogata kupiłabym sobie jakiś domek na odludziu (albo posępny wiktoriański pałac), mnóstwo książek, maszynę do pisania i pisała bez końca, malowałabym obrazy i wynajęła ogrodnika, żeby dbał mi o kwiatki, bo lubię na nie patrzeć, ale bawić się w ziemi nie bardzo ;d i dużo bym podróżowała, to na pewno ;d
    Ale nie pieniądze są dla mnie najważniejsze, o wiele bardziej niż bogata, chciałabym być szczęśliwa.
    Wierzę, że uda Ci się spełnić swoje marzenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie chcialabym byc snoopdogiem, czy jakims innym aziatyckim murzynem chcacym kogos tam spocic, zato fajnie by byloby miec penisa i wydymac wszystie dobre. Jak bede duuuuuuuza, wyprowadze sie z domu.

    OdpowiedzUsuń
  22. tak czasami sobie tak pomarzę, ale potem do wniosku że lepiej być NORMALNYM... bogaci tak często zapominają o wartościach : przyjaźni, miłości.. :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Ty to dopiero masz fejm!!
    Gdybanie, to jedna z moich ulubionych aktywności psychicznych. Dom marzeń to ja mam zaprojektowany w głowie od A do Z! Zabawne jak postęp cywilizacyjny robi z nas próżniaków, posiadaczy rzeczy, które kompletnie nie są mi potrzebne do przeżycia a i niewiele do samego w życia wnoszą. Moim największym marzeniem jest zostać zamkniętą na noc w empiku, nie śpię, piję mrożoną kawę, czytam książki, przeglądam map historyczne i oglądam filmy jednocześnie!!

    OdpowiedzUsuń
  24. gdybym była bogata kupiłabym bilet do Warszawy i się wtedy z Wami spotkała!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kto z nas nie marzy o bogactwie? Chociaż przyznam szczerze, bardziej niż brak wypasionej chaty i bryki męczy mnie, gdy widzę ludzkie nieszczęście i nie mam tyle pieniędzy ile bym chciała, aby komuś pomóc. Jak słyszę o akcji, gdzie trzeba zebrać jakąś ogromną sumę, aby uratować komuś życie, to żałuję,że nie śpię na forsie.Co by nie mówić, najmniej w życiu radze sobie z bezsilnością i nigdy nie chciałabym, być w sytuacji, kiedy wiedziałabym, że jest ratunek dla bliskiej mi osoby, ale mnie na niego nie stać...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja od zawsze żyję marzeniami o bogactwie... Może nawet kiedyś nakręcę na jutuba fimik 'bogactwo part 2'?
    Przyjemnie uciec w marzenia, w których mieszkam w wielkiej chacie, służący podają mi śniadanie :D, mam basen, siłownię i tor do kręgli... Muszę się spieszyć, bo pewnie nie za wiele zostało starych bogatych dziadków, których można uwieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. każdy z nas gdyba. Chyba właśnie najwięcej o tym "gdybym był bogaty...". No cóż, kryzys widoczny jest baaardzo, więc musimy zadowolić się tylko gdybaniem ;P.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję statystyk. ^^
    Co to pieniędzy, fakt, mówi się, że szczęścia nie dają.. Jednak pewną rolę odgrywają w życiu. Choć, zawsze jest tak, że gdy coś dostaniemy, to coś tam życie odbierze. Powiem Ci... Ja mam bardzo dużo pieniędzy, naprawdę. Mój tata się świetnie ustatkował. Jednak.. Do mojego "bajecznego życia" w końcu wkroczyła ta gorsza część. Moi rodzice się rozwodzą, mam poważne problemy, sądy, jeden drugiego chce załatwić. I przy tych wszystkich zmartwieniach, pieniądze to niewielkie pocieszenie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja kiedyś będę bogata, proste :P

    OdpowiedzUsuń
  30. dziex Bina!!!! :) sypialnie wciąż "się robi" :P ostatnio firanki wieszałam - czerwone, żeby nie bylo :P

    snoop'em moze bym nie chciała byc ale tak patrze na 50cent'a..... :P:P ja mam pomysł grajmy w totka! na bank wygramy :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdybym była obrzydliwie bogata pewnie też zamieszkałabym w Monako :) Tak, z całą pewnością:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  32. Przypomniał mi się kawałek Paktofoniki - Gdyby. Fajnie czasem pogdybać, a co!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wierzę, że kiedyś mogę być sławna. Nie wiem jeszcze jak i kiedy, ale czekam cierpliwie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Moze to dziwne, ale ja nie chciałabym być aż tak bogata. Na sama myśl, ze mogłabym mieć wielka wille, codziennie chodzić na zakupy i jeździć na Monako, to chce mi się rzygać. Jak dla mnie zbyt różowo. Oczywiście, więcej kasy w portfelu by się przydało,ale bez przesady. Moje marzenia są nieco uboższe. No cóż, są ludzie i parapety.
    A w świecie show biznesu bym sobie nie poradziła, wiec już się nawet na ten temat nie rozpiszę.

    OdpowiedzUsuń
  35. na końcu, kiedy z marzeń się budzimy, to zazwyczaj jest smutne, bo wszystkie sa tak mało realne. Oh, gdyby moje marzenia choć w 1/4 się spełniły, to by już było dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem dziwna, ale wolę się skupić na tym, co realne.

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj, uwielbiam popuścić wodze fantazji. :) Na razie marzę o tym, jak pięknie będę mówiła po norwesku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Niestety nie mam talentu i wolałabym nie niszczyć murów :D

    OdpowiedzUsuń
  39. ja mam słabość do rozmyślania co by było gdybym w pewnym momencie wykonała nieco inny krok, że najprawdopodobniej wszystko potoczyłoby się inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. dziś jaram sie tym
    http://www.youtube.com/watch?v=pI5QZQHEhss&list=FLHEMw36fJtvVWoLnBOmpXtw&index=2
    może i ciebie wkręci :)
    miłego

    OdpowiedzUsuń
  41. no weeeeeeź Bina! nie zabieraj mimarzeń o tych 3 furach i basenie! jeszcze mnie jakas... gęś kopnie w drodze do kolektury którą mam po drugiej stronie ulicy :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Hahahhaa, nawet nie chcesz wiedziec XD

    OdpowiedzUsuń
  43. raczej nie siedzę przy komputerze, bo zwyczajnie nie mam siły. xD dziś cały dzień przeleżałam w łóżku, ale ogólnie czuję się lepiej. :D
    zawsze lubiłam pokemony, ale nie mogę znaleźć wszystkich odcinków na internecie. :C
    mi kasa przydałaby się do zakupu dobrego sprzętu fotograficznego, ale na to muszę jeszcze troszkę poczekać. szybko zleci. ;d

    OdpowiedzUsuń
  44. też tak gdybałam, ale w sumie czułam się przez to opór nieszczęśliwa. gdybym była piękna/bogata/super inteligentna/utalentowana... ale nie jestem. wolę więc nie gdybać!
    słyszałam, że kupujemy dom w Monako?

    OdpowiedzUsuń
  45. No jakby nie patrzeć, ciężko, ale kiedyś nam się uda! Ja Ci to mówię!

    OdpowiedzUsuń
  46. Lubię Snoop Dogga :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  47. hmm no cóż mając więcej kasy mogłabym pozwiedzać to co bym chciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  48. Bina znana w calym wszechswiecie, to byloby cos..! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. co do tych twoich poleconych miejsc udalo mi sie tylko odwiedzic ta ulice o ktorej wspominalas gdzie sa rozne puby i cluby..:)

    po obejrzeniu zdjec w internecie(tych twoich propozycji) chcialam je odwiedzic, ale niestety czasu zabraklo.. mielismy za bardzo napiety plan..:/

    OdpowiedzUsuń
  50. sama miałam plan , żeby uczyć się francuskiego w liceum ale jakoś mi przeszło i się zdecydowałam na kontunuacje niemieckiego. Francuski to chyba trudny język,chociaż to tez zupełnie co innego jak uczysz się go będąc w kraju gdzie się go używa na codzień, co innego uczyc sie z podreczników.

    OdpowiedzUsuń
  51. uwielbiam czytać Twoje posty :)
    ja zawsze marzę o karierze piosenkarki - bo śpiewać nie umiem za grosz;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Każdy czasem się zastanawia, co by było, gdyby... a ja bym chciała być bogata na tyle, by stać było mnie na mieszkanie, swoje, nawet ciasne, ale byle było własne :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Staram się jak najmniej gdybać (chociaż mi to nie wychodzi, bo jestem niestety marzycielką :p) i starać się robić jak najwięcej, żeby osiągnąć w życiu to co sobie kreuję przed snem, na przystanku, lekcji, zakupach itd. Może kiedyś mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  54. 10 tysięcy i z górki :D. Kiedyś gdybałem, dzisiaj już tego nie robię, niestety życie daje w pysk heh

    OdpowiedzUsuń
  55. oh kiedyś to sobie gdybałam jaka to ze mnie będzie druga Britney. bogactwo, męskie dziw*i, bogactwo (nie no, żarcik taki). zawsze sobie gdybałam o tym, jaki wielki chciałabym mieć dom.ogródek.basen. wystawnie tak sobie żyć, albo chociaż raz sie z kimś zamienić ^^

    OdpowiedzUsuń
  56. u mnie z pół słoika jeszcze:D no późne 80s, początkowe 90s to w ogóle była era rapu
    kiedyś zobaczyłam babkę z czarnym psem-niedźwiedziem, który sięgał jej do pasa jak nie dalej... szybko ogarnęłam co to za rasa i od tamtej pory marzę o Nowofundlandzie<333333:D
    teraz mi nie powiesz, że nie zmieniłaś obrazków! widzę gwiazdki, w UK je sprzedają - smak dzieciństwa! w Ice Towera się kiedyś napieprzało..;D

    OdpowiedzUsuń
  57. trzeba było sobie samej odświeżyć stronę to być widziała pełne 10.000 wejść:D Życzę Ci kolejnych 90.000!!!:) Kto by nie chciał być bogaty? Ja!:P Bardziej niż na bogactwie zależy mi na zdrowiu i bliskich, na szczęściu, spełnieniu. Może to trochę, dla niektórych być dziwaczne, ale tak uważam. Ja mogłabym być biedna jak mysz kościelna byle z bliskimi. To chyba wynika z tego, że cholernie boję się samotności chyba bardziej niż śmierci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ skądże wcale nie jest złe. Fajnie tak pogdybać. Ja dzisiaj sobie takie gdybanie uskuteczniłam z rana łooo bardzo gdybanie i ciekawa jestem jak osoba, z którą "prowadziłam" dialog w myślach odpowiedziałaby na moje słowa.. :)

      Usuń
    2. szelest myśli powstaje przy współpracy z innymi blogerkami :)

      Usuń
    3. na twitterze ktoś wyszedł z propozycją założenia wspólnego bloga. tak więc ja i kaa. dołączyłyśmy się do tego wspólnego prowadzenia bloga. wyprzedzę twoje ewentualne pytanie: o czym będzie? to się jeszcze okaże, na razie trwają prace nad wyglądem i dyskusje kto co będzie pisał i o czym;)

      Usuń
  58. oj gdybanie gdybanie.. marzenia są potrzebne, ale trzeba działać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Takie gdybanie jest spoko, gdyby nie ono, to pewnie miałabym problemy z zasypianiem ;) A tak poleżę, pomarzę sobie o willi z piętnastoma sypialniami i śnię jak dziecko :)
    Gratki z okazji odsłon.

    OdpowiedzUsuń
  60. Trudno Bino. Padło na mnie . Do Otylii tak się przywiązałem, że tylko chyba bomba atomowa najnowszej generacji mnie od Niej oderwie:)
    Prawa przyrody są okrutne tak. Lew zabija antylopę , żeby zjeść i żyć dalej.

    A Hitlerowcy, Stalinowcy i inni po co mordowali miliony? ŻEBY ZJEŚĆ?
    To mi się wydaje miała Otyś na myśli.
    Ale nie chcę za Nią pisać, bo może myślała o czym innym?
    Pozdrawiam Binkę:) Szukam fotek tych szklanych wyrobów:)

    A co do Twojego wpisu to tak odpowiem. Większość ludzi, którzy otrzymali fortuny, wygrali je to je przetracili.
    ŁATO PRZYSZŁO. ŁATWO POSZŁO!\Tak to często jest.
    Ale jeśli będę miał więcej forsy( a się spodziewam)
    Wyruszył bym w podroż z Otylią.
    Ameryka Południowa, Amazonka, Pampasy i zobaczyć Kondora w locie:)
    I oczywiście spotkanie z Tobą w Paryżu na wieżey Eifla:)
    Vojtek tym razem na poważnie:)

    OdpowiedzUsuń
  61. ja tam kibicuję tylko Jastrzębskiemu Węglowi :D

    OdpowiedzUsuń
  62. po przeczytaniu notki cąły czas mam w głowie "4 fury..." smiesznie ;p ja ostatnio myslalam tez o tym i na pewno jakbym byla bogata wybudowalabym kilka domow, albo wykupila pare mieszkan i wynajmowalabym ludziom i siemano. Zreszta jakbym byla bogata to robilabym wiele rzeczy, za duzo pisania, ale na pewno nie kupilabym tylu samochodow ;p muahaa
    ja chyba czesto sobie gdybam... hmmm

    OdpowiedzUsuń
  63. O kurczę, zmiany widzę. Byłam przekonana, że twój poprzedni awatar to naprawdę ty (tzn twoje zdjęcie:), czyżbym się pomyliła?
    To zdanie, że "kobiety prowadzą jak parówy" jakoś dziwnie podniosło mnie na duchu :P Nie, no w Polsce też się wpieprzają, z resztą nikt nie zatrzymuje się przed s-2 albo znakiem stop (nie wiedzieć czemu). No ale na egzaminie tego wymagają, więc..

    Odpisałam na twój komentarz, to teraz czytam, ciśś :)

    Masz rację, każdy gdyba- co by było gdyby, albo fajnie byłoby gdy... Chociaż przyznam, że miałam nieco odmienne wyobrażenia :)

    Wiara to podstawa. W takim razie trzymam kciuki, aby ci się udało!

    Uciekają z Francji?? A mi się marzy, żeby tam pojechać. Coś ze mną nie tak??

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Julian Tuwim

    Marze­nie ko­biety - mieć stopę wąziutką, a żyć na szeroką.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  65. Bina jaka fota!!! jesteś nigga! :D:D:D mada faka wygrałaś już te myliony czy co :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  66. ALE ELO FOCIA, O JA CIĘ! ♥
    proponuję 'pożyczyć' jakąś łódeczkę, pomalować na biało-niebiesko i płyniemy, ju noł, będzie bardziej... wintaż.

    OdpowiedzUsuń
  67. prawie wszedzie widze twoj avatar (albo juz mam jakies zwidy) i smiac mi sie hcce ;p od razu mi sie przypominaja te kawaly z tym kolesiem, ktory wlansie wyglada tak jak na twoim zdjeciu ;;p

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja tez w myslach często widze siebie jako bogata ,piękną i w ogóle spełniona osobe;) I wierze w swoje marzenia spełniam je powoli aczkolwiek konsekwetnie .Być może się nie uda ,ale próbować trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  69. Hajs, hajs, hajs! Nie no żartuje, ale tak serio, to każdy chciałby być bogatym, a przynajmniej mieć tyle hajsiwa by móc żyć godnie ;) . Ja życzę Ci wielkich hajsów i tej willi pod L.A. !
    Pzdr :)

    OdpowiedzUsuń

pisz co chcesz, ale ZASTANÓW SIĘ DWA RAZY ZANIM POPROSISZ O OBSERWACJĘ BO PRZYJDĘ I CIĘ ZJEM

Blog Widget by LinkWithin