środa, 8 maja 2013

Pan Mózg

Czy twój mózg również żyje własnym życiem, kompletnie nieskory do współpracy?

Piszesz sobie w spokoju test, zaznaczasz odpowiedź, ale Szanowny Wszechwiedzący I Wszędzie Muszący Wtrącić Swoje Trzy Grosze Pan Mózg wysyła ci właśnie projekcję małpy huśtającej się na linie. Wizja interesująca, dopóki nie przyłapiesz się na tym, że od pięciu minut zamiast zajmować się czymś ważnym, ty podchwyciłeś gierkę i wyobrażasz sobie kolejne detale małpy. Dociera to do ciebie, opieprzasz mózg za te bzdety i wracasz do testu. Zaznaczasz dobrą odpowiedź, tak, na pewno się tego uczyłeś i tak właśnie jest. Wybrałaś B? To przecież jest D, głupia parówo, szepcze mózg. Zaczynasz się drapać po głowie, aż w końc ulegasz - mózg to mózg, na pewno ma rację. A ten cwaniak już tylko zaciera ręce na widok profesora sprawdzającego twój test: och, było dobrze, szkoda, że przeprawiła na złą odpowiedź.
Najlepiej i tak jest nocą. Wiesz, że jutro wydarzy się coś ważnego: egzamin, impreza, konieczność wykonywania wysiłku umysłowego we wczesnych godzinach porannych. Musisz zachować trzeźwość myślenia, a przynajmniej zdrowy, świeży wygląd. Kładziesz się spać o nader wręcz przyzwoitej porze, a Pan Mózg podpiera głowę jedną ręką, patrzy na ciebie z góry i zaczyna zadawać swoje irytujące pytania. Nauczyłaś się na pewno wszystkich działów? Spakowałaś długopis? Czy te leginsy na pewno nadają się na takie wyjście? Nie zmarzniesz? Nie narobisz sobie wiochy? A co z długiem? Może wierzycielowi nie będzie się chciało czekać do jutra, masz jeszcze 27 minut dnia opatrzonego dzisiejsza datą, zdobądź lepiej pieniądze, teraz teraz teraz TERAZ

(Już) nie tonę w długach, ale takie myśli czasem mi towarzyszyły. Dzięki mózgu, prościej jest zestresować mnie i nie dać mi spać niż zadbać o to, bym jutro na zajęciach była w stanie uważać.Później mózg oczywiście kręci głową i pyta: czemu jeszcze nie śpisz, przecież jutro ważny dzień! Od dwóch godzin przewracasz się spanikowana po łóżku, może w końcu zaśniesz? Och, śni ci się coś cudownego, czekaj, dorzucę trochę Slendermana, łap. Co, i tak ci się podoba? No to się lepiej obudź, chyba dawno nie byłaś w łazience. Byłaś? A, to sorry. Pamiętasz jeszcze sen? Ja też nie, LOLCóż za przewrotny cham.

76 komentarzy:

  1. ♥ Twoje wywody! :D mózg na prawdę czasem potrafi być chamem, a u mnie już właśnie zwłaszcza wtedy jak się położę, wrrrr! i jak temu zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, dokładnie! zawsze tak mam,że jestem czegoś pewna,ale jak już zacznę rozkminę to już po mnie! teraz nauczyłam się,że, gdy zaznaczę odpowiedż to już nie sprawdzam 1000 razy tylko oddaje, bo dnia i nocy na te moje 'a czy na pewno?' zabrakło :D
    pozdrowionka cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie słucham mojego mózgu, jest kompletnie nieadekwatny :D Najgorzej, jak chcę spać i mózg szepcze: śpij, śpij a ja nie zasypiam, bo na przekór trzeba. Potrafię tak do 3 tylko i tak muszę wstać o 6.30 jak szop się budzi. Masakra.

    Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tiaaa... Ten stan przed snem, w którym właśnie Pan Mózg ma tyle do powiedzenia, razem z bratem nazywamy przejściem w tryb mędrca. :D Oby mnie dziś nie dopadł, bo wiesz? Znalazłam drugą pracę! Jutro pierwszy dzień.
    Sytuację z testu też dobrze znam - znaczy tę drugą, bo zazwyczaj na egzaminach nie odbiegam myślami poza tematykę pytań. :) Ale to zmienianie dobrych odpowiedzi na (jak się potem okazuje) złe, to znam idealnie... ;/ Już wiem, że zazwyczaj pierwsza myśl jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj... często tak mam i coś nie umiem nad tym zapanować

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam często tak, że podczas jakiegoś testu w mojej głowie tworzą się dziwne rzeczy, kiedy akurat powinnam zastanowić się, która odpowiedź jest prawidłowa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. moj mozg czasami zawodzi
    dlatego wyznaje zasade ze pierwsza mysl jest najlepsza i nawet jak mi skubaniec podpowiada ze sie myle to nie zmieniam odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
  8. haha . rozwalilas mnie ta notka.. pieknie ugryzlas temat. No i sama racja;pp Dlatego wyznaje zasade nie uzywnia mozgu na testach;p i o dziwooo;p pierwsza lepsza odpowiedz- zawsze trafna!';). ;DD

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, mam tak samo z tym swoim mózgiem! zawsze robi mi na przekór, cwaniak jeden :/
    ee, to i tak nie jest źle, jeden grill wystarczy w zupełności :D ja miałam dwa ze znajomymi, a jeden taki rodzinny, bo bratu się zachciało. i weź tu sobie wyobraź mnie po środku stosu kiełbasek i karkówki, w dodatku jeszcze na lekkim kacu... -.-

    OdpowiedzUsuń
  10. mój mózg jest pierdolnięty. ot co. nie lubimy się ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  11. pan mózg ^^ świetna notka xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha kocham po prostu Twój styl pisania :D
    Ale rzeczywiście, mózg to cham - powinien pomagać a tak naprawdę chyba jest bardziej bezużyteczny niż jakkolwiek potrzebny :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Zamiast jednak irytować się na mój mózg, zirytuję się na komap, gdyż przed chwilą pięknie nie zapisał wielolinijkowego komentarza, na Twoim blogu. (!!!!!!!!!)

    Jako, że niestety od dwóch godzin powinnam się uczyć wyrażę pełniejszą opinię kiedy indziej (Stjupid łerd)

    be-a-huminka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. jakbym czytała o swoim mózgu w ciągu ostatnich kilku dni.
    nie ogarniam, czego organizm nie rozumie w stwierdzeniu jutro ważny dzień, idź spać ;x niee, lepiej leżeć i gapić się w sufit, bo przecież następnego dnia nie trzeba wstać przed 6, a co tam. 3 h snu wystarczy, prawda?
    całe szczęście, że bezsenne noce mam już za sobą. no dobra, pewnie jeszcze jedna będzie przed ustnym polskim, bo tak bardzo lubię wszelkiego rodzaju wystąpienia ><

    OdpowiedzUsuń
  15. hha ah ten pan mózg, dobrze , że ja nie mam aż tyle problemów z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mój mózg jest zawsze wyłączony hahaha

    OdpowiedzUsuń
  17. :D ten Pan Mózg to taki sam jak mój. o losie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hahaha, typowe zagrania (:

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bym mój mózg czasem chętnie wyłączyla na chwile, ale cwaniak się nie chce wyłączyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasami nasz mózg zupełnie nie chce z nami współpracować. Mam tak, że chcę się skupić, ale nie mogę, bo mózg puszcza mi różne piosenki...

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzeczywiście tego typu rzeczy w sumie zdarzają się pewnie wszystkim xD Ale mimo wszystko w końcu to nasz umysł coś tam z nim wspólnego mamy xD

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że nasze mózgi to jakaś skorumpowana rodzina! Działają tak samo, mają te same odzywki. Kurde.. co za niespodzianka!

    OdpowiedzUsuń
  23. taaaak, mój mózg myśli zawsze w nieodpowiednim momencie o czy m nie potrzeba -.-
    i im wcześniej muszę wstać tym bardziej nie moge zasnąć
    a w łóżku mój mózg prowadzi filozoficzne monologi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię swojego pana mózgu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja często odpuszczam mózgowi i pozwalam myśleć o "małpach" i innych niezwykłościach. Lubię myśleć o wszystkim i o niczym.
    Czasem jestem na tyle pochłonięty swoją wewnętrzną historią, którą opowiada mi Pan Mózg, że kompletnie ignoruje kogoś kto w tej chwili do mnie rozmawia .. dlatego bo ponoć mam coś ważniejszego do przemyślenia. Kiwam wtedy potakująco, bądź wydobywam z siebie kurtuazyjne "yhym".

    Nawet na maturze zdarzyło mi się myśleć o "małpach".

    Myślę, że Pan Mózg ma jakiś powód żeby naciągać nas na takie przemyślenia. Pan Mózg dobrze przyjaźni się z Panią Podświadomością.

    Życzę wielu małp!

    OdpowiedzUsuń
  26. u mnie to samo! Im bardziej znaczące wydarzenie, egzamin, tym zachowuje się gorzej. Dziad nie daje spać, milion pomysłów i kręcę się w łóżku do 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zdecydowanie mam tak za czesto..:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na szczęście udaje mi się mój mózg ujarzmiać, 4 lata wprawy robią swoje, przy ważnych wydarzeniach nie zawodzi, dzięki Mózgu!

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój mózg czasem nie chce współpracować i włącza tryb ,,lenistwo", gdy powinien być tryb ,,nauka bo sesja"...Ale co ja bym bez niego zrobił...:)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  30. wiem o czym mówisz, mój mózg jest mądrzejszy ode mnie i zawsze mi świnie podkłada

    OdpowiedzUsuń
  31. Bino. Mózgi są tak rózne jak odciski palców. Każde inne i nie ma identycznych.
    Mój mózg na przykład nie ma podzielnej uwagi. I to mi przeszkadxzało w szkole. Teraz też. Mam robić ważną rzecz a tu już mózg buja o letnim wypoczynku:)
    A ostatnio zapatrzyłem się na jedną Panią Kierowcę i o mało wypadku nie spowodowałem. Jak z wioski autem wracałem.
    Muszę cały czas myśleć o skupieniu.
    Jest jeszcze fajna nazwa najtańszego wina owocowego MÓZGOJEB.
    Avec Sante!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Vojtek na trzeźwo przed pracą

    OdpowiedzUsuń
  32. przewrotny cham to chyba zbyt mało powiedziane na taki mózg, który wszystko nam komplikuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. Mózgi to chamy. Nic do dodania, to wszystko ich wina :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bina, czego się nałykałaś?? :D
    Bierz to dalej, bo tekst super! :))
    Dawno tu nie zaglądałam.
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  35. Haha! Świetna jesteś!! Tekst genialny:0
    A jaki życiowy;)A mózg mój też straszny cham;)

    OdpowiedzUsuń
  36. z tym zaznaczaniem na testach, mózg zawsze źle mi doradzi. muszę skończyć z poprawianiem odpowiedzi. czasami dobrze jest go wyłączyć...

    OdpowiedzUsuń
  37. Wysiłek fizyczny pomaga. Co prawda na samym teście przysiadów nijak nie ma zrobić, ale przed snem można się wybrać na jakąś przebieżkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Najszczerszą nienawiścią darzę czasami mój mózg. A nawet częściej niż czasami. Piątka!

    OdpowiedzUsuń
  39. Są dobre sposoby na wyłączenie natrętności pana mózgu, szkoda, że nielegalne i nie zawsze działają tak jak trzeba.
    Ciekawe czy jest trening mózgu, żeby nie płatał nam figli ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. mój mózg też mnie chyba ostatnio nie lubi a o jego współpracy z aparatem mowy to już przestałam nawet marzyć...

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj znam to dobrze. Mój mózg zawsze wprowadza mnie w błąd, a zwłaszcza jak siedzę na teście i już zrobiłam zadania wtedy mam wrażenie, że wszystko źle zrobiłam, próbuję to poprawić oczywiście na złe odpowiedzi. Według mózgu są dobre. ^^

    OdpowiedzUsuń
  42. Fotel na balkonie to też fajna sprawa. Mi się marzy takie krzesło bujane jak babcie mają, mam nadzieję, że kiedyś takie będę mieć i będę się bujać i czytać książki i w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  43. na egzaminach tak nie miałam, ale nocami mój mózg jest najbardziej aktywny wtedy, kiedy nie chcę. Kiedy wiem, że następnego dnia mogę pospać dłużej, to nie chce mu sie zmuszać mnie do analizowania swojego życia, czy każdego słowa. Jeśli mam wstać rano, jestem zmuszona analizować moje życie sekunda po sekundzie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nasze myśli lubią płatać nam figle :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Współczuję takiego mózgu, ale wiesz co? Mój też jest taki chamowaty. A ta myśl, że egzaminator właśnie tak powie, jest jeszcze bardziej dobijająca. Najlepsze jest to, że jak usypiam, to przed snem mam mnóstwo fantastycznych pomysł a to na posta, a to jakieś mądre zdanie uda mi się sklecić (tak, czasem udaje mi się coś mądrego myśleć, szok!), ale jest noc! I nie będę wstawać z wyra by zapisać to sobie na kartce, bo jest ciemno, więc wpisuję tekst w telefonie i zapisuje w kopiach roboczych, a potem zazwyczaj o nich zapomina :3 Dobre jest też to, że wiercę się po tym łóżku jakbym miała jakieś robaki, nie mogę zasnąć. I kiedy odpływam w błogi sen, to ostatnimi czasy łapie mnie taka drgawka przed snem, że udaje, że spadam. Wczoraj w nocy mnie taka padaka złapała i myślałam, że zawału dostanę ;/ A kiedy już śnię o przystojnych ogierach, to oczywiście budzi mnie poranek. Dziękuję...
    Ja od zawsze lubię motywować:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha może ten sen jest proroczy. Nie szykuje się Wam jakaś imprezka?:D Jak będę znała wyniki to powiem. Ja osobiście nie jestem zadowolona. Otwarte były jak dla mnie trudne i w zamkniętych trochę strzelałam. Łudzę się nadzieję, że może jednak coś będzie.:(

      Usuń
  46. Niby wkurzający gość, ale jednak lepiej go mieć, niż nie mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  47. O Swietoszku tez może bym co nieco napisala, nie jest taki zły ;D

    OdpowiedzUsuń
  48. szczerze mówiąc, chciałabym napisać coś mądrego, ale ja niestety mózgu nie mam. łapię się tylko na tym, że ten pokazuje mi dziwne filmy, kiedy śpię. np. pociąg goniący mnie po klatce schodowej, ucieczka przed Hannibalem, łapanie kur na dworcu kolejowym i inne takie takie :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Chciałam się wypowiedzieć jakoś fajne, ale mój mózg odmówił mi pracy i w ostatniej chwili się poddał :D Też mam tak że codziennie przed snem zdarza mi się myśleć czy na pewno wszystko spakowałam, chce mi się spać, ale nie mogę bo ciągle jakieś dziwne myśli błąkają mi się w głowie..

    OdpowiedzUsuń
  50. Często przed snem zdarza się myśleć o tysiacach rzeczy, szczególnie wtedy gdy na drugi dzień muszę wcześniej wstać, bo wyjazd, bo egzamin, bo sprawy do załatwienia i jak na złość zasypiam nad ranem.

    to prawda, że wyznania po alkoholu są złe, szczególnie wtedy gdy słyszymy je tylko po alkoholu. inaczej jednak kiedy możesz usłyszeć je również na trzeźwo chociażby w smsie na dzień dobry.

    OdpowiedzUsuń
  51. jeśli uda mi się przebić Twój wynik (wątpliwe), to z radości postawię Ci piwo, a nawet dwa :D

    OdpowiedzUsuń
  52. hahaha, mój mózg i Twój mogłyby sobie przybić piątki :D najbardziej upierdliwy jest przy jakiś testach albo przed snem, gdzie co chwila każe mi latać do łazienki wrrr

    OdpowiedzUsuń
  53. Mój mózg to w ogóle jakiś oderwany ode mnie twór. Jakbyśmy żyli w dwóch równoległych światach. Potrafi dać mi w kość;)

    OdpowiedzUsuń
  54. a dziękuję. :) podejść do tego zdjęcia było naprawdę wiele, ale w końcu jednak się udało.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja i mój mózg nie zawszy tworzymy idealny związek, no ale bywa :D

    OdpowiedzUsuń
  56. U nas właśnie nikt nie wzywa policji przy hałasie w bloku i to jest dopiero problem:(

    OdpowiedzUsuń
  57. hahahah, jak Ty to opisałas fajnie:D

    OdpowiedzUsuń
  58. haha:D Bina jesteś walnięta;D
    ale fakt faktem tak właśnie się dzieje;) świetnie to napisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Mój w ogóle nie ma wyczucia czasu. Wczoraj w kościele zaczął przypominać mi ostatni obejrzany odcinek hannibala i zapomniałam klęknąć, a na mszy byłam tylko ja i taka jedna pani. Weź! xD Jaki wstyd!

    OdpowiedzUsuń
  60. oo tak, skad ja to znam. Dzień przed jakimś wydarzeniem nie jestem w stanie normalnie zasnąć.. sto różnych problemów i milion historii, które układam w myslach.. grr

    OdpowiedzUsuń
  61. Mam dooookładnie tak samo, irytujące. Tym bardziej, że mój mózg już zdecydowanie mnie nienawidzi. Kiedyś na teście go posłuchałam, no i wszystkie odpowiedzi miałam źle :D A tata zawsze mówił, że pierwsza myśl jest najlepsza. :>

    OdpowiedzUsuń
  62. niedługo mnie tak styrasz za te kolory, że wyrzuce wszystkie czarne rzeczy z szafy i to z dołączona kartka "dla Biny!" :D albo "w imie Biny!" :D hahha

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie próbuj tego świństwa(mózgotrzepy, mózgojeby) ! :) No chyba , że w swoim otoczeniu chcesz wybić wszystkie insekty. Bo odech po tym świństwie powoduje, że muchy w locie padają :)
    Więc w końcu jakiś pożytek z tego jest.
    Ten weekend mam roboczy+sprawy domowe.
    Pozdrawiam Binę
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  64. ja już nie myślę nawet o wynikach, co ma być to będzie, teraz nic nie zmienię, potem będę płakać najwyżej :D

    OdpowiedzUsuń
  65. No ja właśnie tak mam, zaznaczam np A ale później wracam do pytania, zaczyna myśleć i myśleć... Nie to chyba C... zmieniam. Później dostaje test do ręki, patrzę na to samo pytanie, kurcze jednak A było dobrze. I najgorsze jest to, że robię tak za każdym razem, choć mówię sobie że już tak nie zrobię ;/.

    OdpowiedzUsuń
  66. haha, o matko śmiałam się przez cały czas jak to czytałam xd

    OdpowiedzUsuń
  67. matko, ja przed maturą usnąć nie mogłam,ale z każdą kolejną było lepiej.
    Na maturze ja sobie też mózg wlączałam i on do mnie -a co zjesz po powrocie? a jutro w co się ubierzesz? po kilku minutach zwiechy krzyczę w głowie - HEJ! MASZ MATURE !
    xDD
    wiec rozumiem o czym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Genialny post;D Podoba mi sie;]

    OdpowiedzUsuń
  69. Mózg to wreeedne stworzenie, ty mu w tą a On w drugą.. xd ;d

    OdpowiedzUsuń
  70. A ja zazwyczaj nawet przed ważnym wydarzeniem pokręce się najwyżej pół godz na łóżku i tyle;d Ostatnio zasypiam od razu gdy przyłożę głowę do poduszki;))

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja uwielbiam dywagacje mojego mózgu! Wspaniale jest gdy piszę egzamin i nagle przypominam sobie,że zapomniałam o czymś ważnym komuś powiedzieć, coś ważnego zrobić i pewnie w tym momencie ktoś przez moją nieuwagę ma problem. W kościele przypominam sobie coś niestosownego i próbuję zakamuflować trapiącą myśl, co oczywiście jest bezowocne. Jednak naprawdę zabawnie bawimy się wtedy gdy próbuję usnąć i nagle wiem, że ważniejsze jest tworzenie nierealnych scenariuszy, wymyślanie obiadowego menu i zastanawianie się nad sensem własnego życia niż fakt,że za 2 godziny muszę wstać.
    Ale mimo wszystko. Dobrze, że go mam, lubię go, nawet wtedy gdy zamiast pracować śpi, a zamiast spać pracuje.

    OdpowiedzUsuń

pisz co chcesz, ale ZASTANÓW SIĘ DWA RAZY ZANIM POPROSISZ O OBSERWACJĘ BO PRZYJDĘ I CIĘ ZJEM

Blog Widget by LinkWithin