sobota, 9 listopada 2013

Czasem


2 miesiące. Tydzień. 15 minut. Czy to długo, czy krótko? Czas jest pojęciem względnym. 2 miesiące zlecą błyskawicznie, jeśli spędzimy je podróżując. Siedzenie tyle czasu w pierdlu będzie się raczej dłużyć. Tydzień? Baaardzo długo, jeśli mamy bana na internet, ale z drugiej strony trochę mało, aby się przygotować do matury. Kwadrans gadania z dawno nie widzianą przyjaciółką minie strasznie szybko, ale 15 minut oczekiwania na spóźnialskiego na deszczu to masakra...

Tak, jak zwykle piszę, nie wiem o czym i po co, ale piszę. To moja specjalność. Nie znoszę nawijania o przemijaniu, zawsze strasznie mnie dołuje. Ciekawi mnie jednak nasze podejście do słów 'długo'/'krótko' zależnie od okoliczności. Miesiąc. Jeszcze 30 dni do daty wymarzonego koncertu? A może do daty ogłoszenia wyników ważnego egzaminu? W pozytywnej atmosferze zleci szybko, jednak nieznośne oczekiwanie na ważną informację jest toksyczne.

this isn't even my final form

Ile razy patrząc na zegarek byliśmy zaskoczeni? Już 22?! Ale się zasiedziałam... A może właśnie: jej, minęło dopiero 10 minut lekcji?! Nie umiemy oceniać czasu. Każda sekunda, minuta jest dokładnie taka sama, ale my możemy odebrać je kompletnie inaczej. W jednej minucie nie wydarzy się kompletnie nic ciekawego, a w kolejnej wszystko może stanąć na głowie...

Czy jeden rok ma wartość? Oczywiście, że ma - powie ci ktoś, kto przygotowywał się sumiennie przez 365 dni do egzaminów, a potem je oblał. A jedna sekunda? Cóż, prawdopodobnie też, jeśli o tuż za tobą na ziemię spadnie olbrzymi meteoryt.

Zabawne to gawędzenie o względności czasu, wiem jednak, że do niczego dobrego nie prowadzi, więc skończę dziś wcześnie.

86 komentarzy:

  1. oh jakie zmiany na blogu:)
    ładnie, ładnie!

    a czas przecieka przez palce i choć w naszym wrażeniu jest krótki/długi to i tak przemijamy...

    OdpowiedzUsuń
  2. czas, jak by nie bylo, czy leci szybko czy wolno - ucieka nam przez palce i nigdy nie wróci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Dlatego tak warto przeżyć każdą sekundę jak najlepiej, a przynajmniej się starać!

      Usuń
  3. Ostatni raz - i tu proszę się nie śmiać - tak się zastanawiałam nad względnością czasu, kiedy królika oddałam na 11 dni do Pensjonatu. Nam na wakacjach ten czas zleciał błyskawicznie, ale jemu? Przecież dla niego 11 dni to kawał życia, nie to co dla nas. Wiem wiem, zafiksowana jestem na punkcie królika. Trudno. ;) Na szczęście da się z tym żyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi czas mija zawsze za szybko. Odliczanie "do" bardzo lubię. W zasadzie u mnie zawsze jest jakieś "do" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też tak jest. Czas szybko leci do matury, wolno do nowego aparatu. Życie, życie. Czasem jest dziwne : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłabym Twoje wywody czytać i czytać...
    One nie są o niczym, one są naprawdę ważne i wartościowe. Twój punkt widzenia na różne rzeczy zaraża. Dla innych czas to czas, a Ty znalazłaś w nim coś interesującego.
    Mega!

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się z Tobą całkowicie - nic dodać, nic ując

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzeba zrobić międzynarodową zmiane numeracji godziny z tej bezsensownej 24/60 na 50/100!. Zrobić ich 50 na dobę. każda godzina 100 sekund. Wtedy to na co czekamy zdawałoby się być szybciej. :D:D
    Ah właśnie. Jest zależność. Jeżeli na coś czekamy to czekamy względnie długo nawet jak jest to 6 minut. To samo jest z ową lekcją: wszak czekamy na jej koniec więc 'właśnie dopiero minęło 10 minut' :)
    Czynności przyjemne sprawiają że czas leci szybko. Np. spanie. Ledwo sie położymy a tu juz trzeba wstawać. A przecież minęło 6 godzin :D Rozmowa telefoniczna z przyjacielem przebywającym na drugiej stronie planety trwa półtorej godziny, a to jest tak krótko ze ja pierdziele. Gry to są zjadacze czasu. 4godziny to nic. Ale jak już mam czekać 4godziny na pociąg to ja pierdole! :OO
    Może kiedyś chińscy naukowcy wynajdą manipulatora czasu. Sami indywidualnie będziemy cobie go zwalniać albo przyśpieszać. Pięknie by było! :)

    xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię dni, kiedy czas mija mi powoli i mam wrażenie, że tyyyle zrobiłam : ) Są też dni, które mijają mi tak szybko, że nawet się dobrze nie rozbudzę, a już wypadałoby iść spać i w efekcie nic nie zrobiłam.
    Ostatnio staram się też spędzać więcej czasu z dala od komputera, bo to jednak czasopożeracz.
    A miesiące spędzone na podróżowaniu to moje duuuże marzenie : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Im bardziej zastanawiam się nad upływem czasu, tym szybciej mi on ucieka.

    OdpowiedzUsuń
  11. to co dobre, trwa za krótko! Najgorzej, jak tak czas się dłuży na zajęciach :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jest dokladnie tak jak mowisz jak siedze w dobrym towarzystwie to czas leci mi blyskawicznie ,a jak siedze na lekcji mam wrazenie ze 5 minut to cala wiecznosc.;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, czas jest bardzo względny. Ja często tak mam w odniesieniu do szkół: na początku 5 lat studiów to było dla mnie AŻ PIĘĆ LAT i SZMAT CZASU. Teraz, kiedy jest już po, stwierdzam, że przeleciało jak jeden dzień...Tak, czas to fenomenalne stworzenie. Cała noc była dla mnie dłuuuga, do czasu, kiedy spędzona na miłej rozmowie zleciała jak z bicza strzelił. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak zwykle. Uwielbiam Twoje dywagacje na pozornie błahe tematy, z których robią się całkiem poważne wywody:)

    OdpowiedzUsuń
  14. coś w tym jest. ;p 2 miesiace stażu zleciały mi nie wiadomo kiedy - zostal ostatni i już nie cały... a biorąc pod uwagę jak leci czas na lekcji - to się ciągnieee i ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nominowałam Cię do zabawy blogowej : )
    Szczegóły tutaj: http://askadasuna.blogspot.com/2013/11/czuje-ciesze-sie-doceniam.html

    Komentarz pełni funkcję czysto informacyjną, dlatego też po przeczytaniu możesz go usunąć : )

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi czas wciąż ucieka przez palce i już dawno nauczyłam się go doceniać. Niesamowity ten kolaż zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zauważyłam, że im przybywało mi lat, tym wszystko wydawało się o wiele krótsze niż kiedyś. Na przykład wakacje! W podstawówce zastanawiało się, co se zrobi z tymi wszystkimi dniami i w ogóle pod koniec aż chciało się wracać do szkoły, a od gimnazjum to zleciały nawet nie wiedziałam kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Niektórzy to nawet nie zauważają jak im przemija zycie, szkoda tylko że orientują się kiedy jest za późno...

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzisiaj z przyjaciółką siedziałam od 15 do 18 i te trzy godziny minęły nie wiadomo kiedy. ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Piąte zdjęcie od lewej...czyżby Mordor? :)
    A czas leci szybko, ale to akurat dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm na ostatnim sprawdzianie z fizyki stwierdziłam, że minuta ma 30 sekund, więc... Czas w moim odczuciu to pojęcie nad wyraz względne ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet nie mów, bo ostatnio to rozkminiałam z mamą i babcią :) czas mi przepływa przez palce, nawet nie wiem kiedy... Ale kiedy się denerwuję to nie dość, że wlecze się niemiłosiernie, to jeszcze wydłuża z powodu bezsenności :)
    przemyślenia trafione!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja od września nie nadążam. Wczoraj się skapnęłam, że od dziewięciu dni trwa listopad! (wcześniej byłam święcie przekonana, że to jeszcze październik...)

    -Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. Rzeczywiście, czas to pojęcie względne. Zwykle rok szkolny dłużył mi się niemiłosiernie, ale ten mija zdecydowanie za szybko. Ciągle łapię się na myśli, że zostało już x miesięcy do matury...
    A podróż powrotna zawsze zdaje się krótsza niż w tamtą stronę. Jak to się dzieje - nie mam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  25. zdecydowanie za szybko mija ten czas. dla jednego jeden dzień się dłuży, a dla kogoś innego ucieka w zastraszajacym tempie. teraz gdy nastały brzydkie dni, czekanie na kogoś wydaje się być wiecznościa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podoba mi się obrazek wieży w różnych porach, no kurcze <3

      Usuń
  26. Kurczę, gdzie dziś nie zajrzę, tam jest coś o czasie, o roku, aż trudno do tego podejść :D
    Rzeczywiście, nie umiemy oceniać upływu czasu. Musimy więc po prostu czerpać tyle, ile damy radę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czas, mimo sztywnych ram, odczuwamy subiektywnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny post, bardzo lubie twoje posty :D

    OdpowiedzUsuń
  29. no niestety na czas wpływu nie mamy.. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Post jest ciekawy, ale niczego nie mogę dodać od siebie w komentarzu, bo właściwie wszystko to bardzo dobrze opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  31. z tym pojęciem czasu bywa różnie i "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" ;) na przykład mój chłopak obecnie jest w pracy za granicą - gdy wyjeżdżał, myślałam, że oszaleję (taaaaak długo, jak ja wytrzymam?!), a teraz nie wiem kiedy minął już miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Genialny blog ! Muszę tu bywać częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj nie kuś Bina bo kiedyś wbije tam do ciebie do Francji, a uwierz bardzo bym chciała i pozwiedzać i poznać ciebie! :P

    Mnie ostatnio czas ucieka za szubko, dopiero było rozpoczęcie drugiej klasy LO a tu już półmetek i matura za rok! :(

    OdpowiedzUsuń
  34. To tak samo jak z tym życiem. Wczoraj było podłe, bo miałąm zły humor. Dzisiaj OKROPNIE boli mnie ząb i nie rozumiem, jak ja wczoraj mogłam narzekać, ból fizyczny jest sto razy gorszy od psychicznego! A kiedys dowiem sie, że jestem nieuleczalnie chora (odpukać!) i będę sie wściekać, jak ja mogłam narzekać, przecież ból zęba w porównaniu ze śmiercia to pestka, moje życie mogło być takie wspaniałe! Obmysliłam na to jedną prostą zasadę-zawsze sie uśmiechać. Non stop. Jak mi to nie pomoze, to chociaż będzie miłe dla innych. A z czasem co zrobić? "Zawsze isć, rozkaz który mam we krwi/ Mała wojnę w sobie mieć / Walczyć z każdym z was do utraty tchu.../ ta piosenka mówi wszystko /Lady Pank rządzi!/

    OdpowiedzUsuń
  35. Punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia ;]

    OdpowiedzUsuń
  36. Oo, fajny szablon masz teraz. Zakochałam się w Twoim nagłówku, chociaż jest taki... taki prosty. Czas leci nieubłaganie, a mnie chyba przeraża myśl, że z dnia na dzień nieuchronnie zbliżamy się do śmierci, ehh :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Gustowne ucięcie posta na końcu ;)
    Tak naprawdę, nad czasem nie ma się co rozwodzic. Co najwyżej, doprowadzi to do złych wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawa notka. Specyficzna sprawa z tym czasem, raz leci szybko, a raz zbyt wolno. Zależy od nastawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Eh, ciężko mi się sprawdzić w roli wsparcia, ja i moje nieskazitelne 'nie czucie niczego' zupełnie nie pomaga kiedy trzeba pomóc przyjaciółce pogodzić się ze stratą... Źle i głupio mi z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  40. Bina z własnego doświadczenia wnioskuję, że sekundy wyczekiwania na wyniki, odpowiedź , ciągną się w nieskończoność...
    Natomiast, gdy człowiek pragnie wykonać czynność jak najlepiej i najszybciej, te przelatują wraz z przymrużeniem oka...
    Pozdrawiam, bo czas tak szybko ucieka
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  41. To chyba jeden z bardziej intrygujących tematów ludzkości - każdego fascynuje ten 4 wymiar. Ale cytując za ciotką wikiepdią:

    Percepcja czasu jest przedmiotem badań w psychologii i neurobiologii. Upływ czasu nie może być postrzegany wprost, tak jak bodźce zmysłowe, lecz musi być rekonstruowany przez mózg. Człowiek może przetwarzać interwały czasowe od milisekund do wielu lat.

    Psychologia traktuje zagadnienie percepcji czasu w dwojaki sposób. Możemy mówić o tak zwanym czasie psychologicznym, czyli subiektywnych odczuciach związanych z upływem czasu. Rozważa się tutaj zagadnienia związane z oceną własnej przeszłości, czy z odczuciami na temat przyszłości. Jest to nurt rozwijany przez psychologię humanistyczną, egzystencjalną i poznawczą.

    OdpowiedzUsuń
  42. Najgorsze jest oczekiwanie gdy się okazuje, że niepotrzebnie się to robi.

    OdpowiedzUsuń
  43. Czas to bardzo względne pojęcie, zawsze zależy od układu odniesienia - chwila nie znaczy tyle samo dla wszystkich. A jeśli rozważaćby to pod względem fizycznym, to okaże się, że rozmywają się nam granice teraźniejszości i przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ja nam wrażenie, że czas ze mną pogrywa i raz leci szybciej raz wolniej ;) A tak na serio zawsze człowiekowi się dłuży gdy na coś czeka, gdy jest na nudnym wykładzie itd a szybko leci gdy miło go spędza ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawie czyta się twoje notki :),

    OdpowiedzUsuń
  46. Rozprawianie na temat czasu, który rzeczywiście od samego naszego gadania (ba! od niczego) się nie zatrzyma, rzeczywiście wydaje się nieco pozbawione sensu. Wartość ma jednak fakt, że zaczęliśmy się nad tym przemijaniem zastanawiać i być może nie będziemy choć jednego dnia marnować na głupstwa, a przeżyjemy go w 100%

    OdpowiedzUsuń
  47. Teraz najczęściej mówi się: "Ale ten czas leci!", a przecież czas od zawsze płynie tym samym, niezmienionym tempem.

    OdpowiedzUsuń
  48. Wpis genialny <3
    Racja, czas płynie szybko lub wolno, zależnie od okoliczności :)

    OdpowiedzUsuń
  49. No tak, wszystko zależy od punktu widzenia ;) Trochę tu się pozmieniało odkąd ostatnio zaglądałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ojj ten czas leci i to bardzo, kiedys sie dluzyl szcegolnie lekcje w szkole a teraz mam wraeznie ze minuta ucieka za minuta, dniem za dniem ... i to im jestem starsza tym mam wraeznie ze co raz szybciej

    OdpowiedzUsuń
  51. Mi czas strasznie szybko ucieka, czegokolwiek nie robię ... Ale ważne, że korzystam z każdej chwili i żyję każdą minutą :))

    OdpowiedzUsuń
  52. nie ważne co robię-leci jak szalony.. Może dlatego, że nigdy nie siedzę bezczynnie?
    Ale faktycznie-punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Na początku był spoko, ale potem mi się przejadł. Nie chciałam być nieuprzejmie szczera :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, poprawię się. Jak tylko coś mi się nie spodoba dam znać :D

      Usuń
  54. punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tak samo bywa z upływającym czasem. Fuck, niedługo sylwester! jakoś mi się o tym przypomniało teraz, bo nie mam planów jeszcze xd
    co do włosów to czasem z rana mam tak ułożone, gdyż właśnie naturalnie mam takie fale, jedynie grzywkę muszę "uporządkować" i jest spoczi xd

    OdpowiedzUsuń
  55. Twoje wywody coraz częściej doprowadzają mnie do migreny xD

    OdpowiedzUsuń
  56. Mi te trzy lata w Holce minęły błyskawicznie. A rok za rokiem mija jeszcze szybciej. Cieszę się, no, próbuję się cieszyć z każdego momentu,ale nie zawsze się udaje wyłączyć guziczek ''Chryyyyyste, ale moje życie jest pojebane''.

    OdpowiedzUsuń
  57. kochana, zawsze powtarzam: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i od sytuacji w jakiej się znajdujemy. czasem chcemy by chwila trwała w nieskończoność, na przykład kiedy leżymy z ukochanym w miłosnym objęciu, albo kiedy jesteśmy w zajebistej podróży, ale kiedy wygłaszamy stresujący referat - oprócz tego że chcemy zniknąć, to jeszcze chcemy żeby ta chwila już się skończyła.
    c'est la vie!

    OdpowiedzUsuń
  58. Czas to w ogóle bardzo abstrakcyjne pojęcie, jak dla mnie. W większości przypadków, kiedy się nad nim zastanawiam, to nie mam pojęcia, jak to wszystko się układa, jak to się dzieje i tak dalej. Cuda czy coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  59. czas jest dziwny, zwłaszcza na wykłądach, bo mija niesamowicie wolno

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie cazs leci bardzo szybko. Za szybko! A najbardziej czas dłużył mi się w wojsku. Głupie DWA LATA a wydawało się, że to LAT 20! Liczyło się każdy dzień, który upłynął.
    Czasu nie zatrzymamy. Wehikuł czasu na razie nie zbudowany. trzeba się z tym pogodzić?
    Pozdrawiam Vojtek lekko kontuzjowany po Marszu Niepodległości
    hej!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. I ty do mnie też przyjedź. No już !

    OdpowiedzUsuń
  62. Też zmieniam tematy posta :D
    Albo nie piszę żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  63. Bina, szczęśliwi czasu nie liczą :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Powiem Ci, że Twoje posty "nijak tematyczne" są bardzo mądre. Dają do myślenia :D Bo kiedy chce się pospać, czemu ten czas tak szybko leci, a na zajęciach dłuży się niemiłosiernie? :D

    OdpowiedzUsuń
  65. fakt, im dłuższa, tym lepszy daryl ;) Tylko niech nie bierze przykładu z Sama Winchestera, bo yeti zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. najkrócej mija czas przy opierdzielaniu się i nicnierobieniu... znaczy robieniu pierdół przez cały dzień i powiem szczerze, że jest to trochę przerażające....

    OdpowiedzUsuń
  67. Binko. Ale się porządnie przestraszyłem i okulary poleciały na ulicę. Krwiak już znika. Dobra firma ta Ray Ban:) Od okularów :) I aparat cały. Samo życie. Nie wiem czy dam wpis o tym. Ale w końcu nie zawsze jest słodko. Więc może dam. Pokażę filmiki.

    Binko. Czas tez leci szybko jak się ma co robić. Ja na razie nadążyć nie mogę. Już niedługo Boże Narodzenie! A jeszcze przedtem Rajd Barbórki. A w sobotę to jadę autkiem do Kwidzyna a potem do Gdańska. A możliwe, że z Gdańska na Rozewie i Hel.....Więc się dzieje. Nie narzekam. Jednak będę unikał ekstremalnych sytuacji jak na Marszu. Bo mam dla kogo żyć:)
    Hej

    OdpowiedzUsuń
  68. Czas to jest zdecydowanie pojęcie względne, najlepiej to móc cieszyć się każdą minutą - jednak jest to trudne. Ale zawsze warto się starać!:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Kiedyś od pana profesora filozofa usłyszałam ze czasu nie ma, to tylko wymysł ludzkości. Nie miałam okazji zagłębiać się w jego słowa później na wykładach, niestety albo i stety. Tak wyszło, choć myśl w głowie mi pozostała. Każdy z nas ma swoje własne zegary, w których określenie krótko i długo jest indywidualne i zależne od czynników zewnętrznych.

    OdpowiedzUsuń
  70. czas lubi się z nami bawić widocznie. sama nie raz się tak zastanawiam dlaczego niekiedy czas nam się dłuży, a później nam ucieka. jest jakiś dziwny. jak każdy facet :D

    OdpowiedzUsuń
  71. Problemy z czasem, jakie to tematyczne XD Ja czas bym znalazła, ale kasy brak, bo brak czasu do pracy -wole blogosferę.

    OdpowiedzUsuń
  72. A za 8 dni wyniki przyznania stypendiów! Dopiero był miesiąc..

    Akcja będzie, no! Niedługo podam szczegóły. Jak je ogarnę. HAHAHA, zabawne.

    OdpowiedzUsuń
  73. czas leci szybko wtedy, gdy nie powinien ;P

    OdpowiedzUsuń
  74. Niestety tak to już jest, nasza ocena jest subiektywna, więc tak często inna. Myślę, że fajniej jest jak czas szybko płynie, bo to znak, że się coś dzieje :)))

    OdpowiedzUsuń
  75. No kurcze, no, skłoniłaś mnie do refleksji..
    Nie wiem jak to się dzieje. Poczucie czasu jest względne. Zależy od perspektywy. Ale przynajmniej jest to idealny przykład jak bardzo postronni jesteśmy, nie uważasz?
    Wieża Eiffla <3

    www.visantpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

pisz co chcesz, ale ZASTANÓW SIĘ DWA RAZY ZANIM POPROSISZ O OBSERWACJĘ BO PRZYJDĘ I CIĘ ZJEM

Blog Widget by LinkWithin