środa, 13 listopada 2013

Rozkminy


Ideałem mężczyzny jest opiekuńczy, szczery, wesoły, wyrozumiały, kochający przygodę samiec nie bojący bronić się swoich racji ani swojej samicy.

Uśmiech na mojej twarzy i wspomnienie dzieciństwa wywołuje u mnie Oops! I did it again Britney Spears. Jej, to były czasy.

Często wybaczam. Gdy ktoś mnie skrzywdzi próbuję zrozumieć dlaczego - może miał rację, trzeba było mnie utemperować... Gdy jednak ta bardziej wybuchowa strona mojego charakteru dojdzie do głosu, to nie ma przebacz.

z cyklu randomowy obrazek: the best picture of the internet

Cenię w sobie zaradność - kiedyś kompletnie mi jej brakowało, ale udało mi się to wypracować i jestem bardzo z siebie dumna.

Nie ufam nowo poznanym osobom... Nie ufam prawie nikomu. Gdy jednak ktoś rozmawiając ze mną nie ucieka wzrokiem i nie pociera nosa, czyli krótko mówiąc jest szczery, to jest mi łatwiej zacząć poważnie o nim myśleć.

Strasznie bym chciała wskrzesić 2Paca, żeby trzymał poziom amerykańskiego rapu.

Światu oferuję swoje zamiłowanie do przygód i... wizytę. Odwiedzę jeszcze wieeele miejsc.

Przyjaciel potrafi mnie rozweselić i uszanować. Rozumie, że czasem chcę być sama.

Moje życie mogłoby tworzyć scenariusz filmu przygodowego... akcji? Może kiedyś!

Nie mam domu. Nie mówię oczywiście o znaczeniu fizycznym, ale o poczuciu przynależności. Gdybym miała uciekać, to w dal, a nie do przystani.

***

Tak, to są odpowiedzi na Liebstera, do którego nominowała mnie Patrycja. Dlaczego nie ma pytań?

a) blog Patrycji nie pozwolił mi na skopiowanie swojej treści, a mi nie chciało się przepisywać;
b) gdybyście wiedzieli, że to Liebster, to nikt by tego nie przeczytał.

***

A za nominację do zabawy w kończenie zdań dziękuję Gąsce.

Czuję, że spędzę fajny wieczór.
Cieszę się, że tworzę kolejny oszałamiająco fantastyczny wpis.
Doceniam to, co robią dla mnie inni. A oni rzadko o tym wiedzą.
Chciałabym mieć więcej czasu.
Myślę za dużo.
Słucham soundtracku z Vice City. Nadal.
Oglądam swoją dłoń zastanawiając się, co do cholery mam tu napisać.
Czytam Misery Kinga.
Szukam spokoju, inspiracji, sposobu na jak najlepsze wykorzystanie swojego czasu i wszystkiego, co mam.
Nie mogę się doczekać Mogę. Nauczyłam się czekać i doceniać.

61 komentarzy:

  1. Kot w okularach i koszuli z kołnierzykiem. Dżizas, kocham Internety!

    Dzięki, że chciało Ci się odpowiedzieć mimo zakazu kopiowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne odpowiedzi, a koty są świetne :D
    Obserwuję od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy mi się wydaje czy przy ostatniej naszej rozmowie na skajpaju pocierałam noc? o.O Masz rację, jakbym przeczytała Liebster blog, to bym ominęła to szerokim łukiem, bo za dużo tego. A tak miałam poczucie, że tak coś opisujesz, ale każde z innej paki, ale przyjemnie się tego czytało :)

    Och 2Pac, jeszcze wiele by dokonał.
    Ja nie zostałam nominowana przez Gąskę, ale też chętnie sobie to wypełnię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja zawsze uciekam wzrokiem, kiedy rozmawiam z kimś nowym. I wcale nie kłamię im, bo i po co? Po prostu się peszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. podobało mi się... dobry chwyt na człowieka, z tym nie pisaniem, że to Liebster, nawet jeśli nie zamierzony to dobry marketing. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. z tym wybaczaniem u mnie jest tak samo.. i strasznie spodobały mi się te słowa "Nauczyłam się czekać i doceniać." :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej no, ja mam katar i podcieram nos właściwie 24h na dobę, a wcale nie kłamię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam i takie "WTF?!" hhahahaha, dzięki za rozkminę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sondtrack z Vice City ? Możesz rozwinąć? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. właśnie, jak piszesz że myślisz za dużo, to nie myśl za dużo!

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie, to ciekawy pomysł na Liebstera. Aby dzięki pytaniom pisać posta ; ) A czasu chciałby mieć chyba każdy trochę więcej, chociaż troszczeczkę. Pozdrawiam cieplutko : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez pytań Liebster zyskuje na wartości. Wielki plus za kreatywność, oczywiście. Lenistwo popłaca. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się kiedyś przejechałam na kilku osobach i teraz podchodzę do wszystkich z dystansem i wychodzi mi to na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co jak co, ale zmusiłaś do przeczytania notki osoby, które nie lubią Liebster'ów ;D taka ciut manipulacja :D lubię jak zaskakujesz, lubię Twoje rozkminy :D

    ja lubię posiedzieć przy liebsterach, bo można różnych ciekawych rzeczy się dowiedzieć o drugiej osobie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No właśnie jak to czytałam to myślałam że uderzyłaś sie mocno w głowę, albo coś takiego, ale jak wytłumaczyłaś że to odpowiedzi na nominację, to zrozumiałam o co chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wynalazłaś nowy liebster, aż miło się czytało. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie warto ufać ludziom... Ja po prostu za dużo razy się zawiodłam, i nie wiem czy jest sens zaufać komuś bez końca. Chyba musimy mieć też swoje tajemnice, o których nie powiemy nikomu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha ha, gdybyś nie dodała, że to Liebster, nigdy bym się nie domyśliła. Ot zbiór luźnych myśli, w niewielkim stopniu łączących się ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie ma facetow idealnych .;) jak czytalam te odpowiedzi na pytania to tak troche nie ogarnialam o co chodzi .xdd

    OdpowiedzUsuń
  20. Zauważyłam, że wiele razy my kobiety przepraszamy, czasem zastanawiam się za co? po co? By mieć święty spokój? By już nam nie wiercić dziury w brzuchu?

    Haha, dlatego mi ten post wydawał się taki pokićkany, bo nie wiedziałam do czego połączyć 2Paca z poprzednią częścią posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. czytam, czytam, kurczę, ten tekst jest chyba zbyt głęboki, bo nie ogarniam powiązań między poszczególnymi akapitami, co? liebster? nie wpadłabym na to, serio! i tak bym przeczytała pewnie :-P

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłam w lekkim szoku jak przeczytałam, że nie ufasz zbyt wielu ludziom. Jednak czytając Twoje posty miałam wrażenie, że jesteś dość otwartą osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdy ktoś krzywdzi - nigdy nie ma racji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiem, że to mało na temat, ale te koty!!!!!!! One ilustrują moją duszę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. taaak! 2Pac mógłby wrócić.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ej, ja stosunkowo często pocieram nosek w trakcie rozmowy, ale to najczęściej z nerwów, a nie oszustwa! :)

    I jak Ci się "Misery" podoba? ;> Według mnie jest super.

    OdpowiedzUsuń
  27. dużo rozkmin, wiele wątków! ;d również często wybaczam i czasem myślę, że chyba za często..
    To chyba nie jest fajne uczucie tak nie mieć tego domu.. Nie mieć swojego jednego miejsca, w którym jest to wszystko, co ma być.

    OdpowiedzUsuń
  28. Podziwiam Twoją lekkość pisania :)) i szkoda, źe nie lubię kotów, bo te są intrygujące..

    OdpowiedzUsuń
  29. Mamy sporo wspólnego:) Też prawie nikomu nie ufam;)
    Czytasz Misery i jak Ci się podoba? Moja ukochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. fakt, gdybym wiedziala to zapewne rzuciłby tylko okiem - ciekawe odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. w pewnym sensie zazdroszczę szybkiego wybaczania, mi czasem przychodzi to z trudem.
    ciekawe odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
  32. Bez pytań te Liebstery wydają się takie inteligentniejsze ;) Nie w sensie, że kogoś uważam za mało inteligentnego, tylko po prostu jak nie ma pytań to wyglądają na takie luźne rozkminy, podoba mi się to! :)
    A czytając opis idealnego mężczyzny- jakbym czytała o swoim mężu :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Szybko wybaczam, ale długo pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Hahaha,masz rację - gdybym ja wiedziała, że to Liebster to nie poświęciłabym czytaniu tego posta większej uwagi ;) Niezła sztuczka ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja aż za często wybaczam...

    OdpowiedzUsuń
  37. Sprytne! Ale i tak zawsze czytam Liebstery, bo z odpowiedzi można naprawdę dużo wywnioskować o osobie piszącej, o wiele więcej niz z postów. I nawet nie chodzi mi o sens wypowiedzi, styl jest ważniejszy. Ten kudłaty kot na dole jest szczerze okropny...Ale łeb na górze całkiem przyjemny. Tak pokręconego obrazka jeszcze nie widziałam. Może poza obrazami Boscha

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja tam lubię Twoje wpisy obojętnie jakiej są treści;)
    Świetnie poradziłaś sobie z tymi tagami:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Super tag , drugi raz się z nim już spotykam dzisiaj :D

    OdpowiedzUsuń
  40. też zawsze staram się tłumaczyć ludzi, bo może wcale nie chcieli źle

    OdpowiedzUsuń
  41. W takim rozumieniu słowa "dom" też wydaje mi się, że jeszcze go nie odnalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  42. ale z Ciebie spryciula;p
    ej ogólnie ja bardzo często uciekam wzrokiem, bo się czasami... wstydzę taka jestem niby odwazna, ale jak mi przychodzi rozmawiać z kimś twarzą w twarz to nie skupiam się na rozmowie tylko tym, np że powinnam patrzec w oczy, a skutek jest wręcz odwrotny...

    OdpowiedzUsuń
  43. uwielbiam Twoje notki i sposób w jaki piszesz ;)) też jestem teraz strasznie zaradna, kiedyś byłam osobą za którą wszyscy mogliby wszytsko robic, teraz NIE MA SZANS.. zdarza się nawet, że zabieram zakupy od chłopaka bo mi przykro jak widzę jak się męczy :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Kiedy przeczytałam trzecią odpowiedź, wiedziałam, że to liebster, bo nie piszesz takich oderwanych od siebie bezsensownych treści.
    Obrazek jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny pomysł, nigdy bym nie pomyślała, że to jest tag ;P
    Też nie czuję przynależności do jednego miejsca... moje miejsce jest wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  46. I zaskoczyłaś wszystkich, że to tag - takie to nawet i ja mogę czytać :)
    Kociaki niewątpliwie tutaj rządzą :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ten obrazek mnie rozwalił!
    świetnie się czyta Twoje posty :D tytuł idealny, bo nad takimi pytaniami mozna siedziec i siedziec wyszukując odpowiedniej odpowiedzi :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Jesteś niesamowita Bina .. Wpist jest inspiracją dla mojego życia
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  49. Zazdroszczę umiejętności czekania! Twoja zaradność i werwa do życia mnie inspiruje, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
  50. świetne odpowiedzi. no przyznam szczerze, nie wiem jak ten post skomentować, wybacz XD

    OdpowiedzUsuń
  51. To zdjęcie...za dużo internetów :P

    OdpowiedzUsuń
  52. Misery Kinga jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten obrazek wygrał Internety.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ideały pozostawmy bajkom animowanym. ;) Ja czuję, że Twój blog trafi do moich perełek ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. A ja często uciekam wzrokiem, to przejaw nieśmiałości. A z tym domem mogę się podłączyć.

    OdpowiedzUsuń
  56. To zdjęcie mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  57. Przez chwilę zastanawiałam się, czym jest ten zlepek myśli i byłam całkiem blisko odgadnięcia, że to zakamuflowany tag :) Ja akurat czytam je chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Te koty to moja nowa tapeta, omg, kocham internet za takie kwiatki, ale Nicolasa Cake'a i tak nie przebija :D
    mam zamiar poczytać Kinga, kiedy już wybrnę z zawalenia lekturami mniej lub bardziej obowiązkowymi.
    i najbardziej podoba mi się odpowiedź do "nie mogę się doczekać", dała mi do myślenia

    OdpowiedzUsuń

pisz co chcesz, ale ZASTANÓW SIĘ DWA RAZY ZANIM POPROSISZ O OBSERWACJĘ BO PRZYJDĘ I CIĘ ZJEM

Blog Widget by LinkWithin