wtorek, 8 lipca 2014

Jak chcesz mieć miękkie serce to musisz mieć twardą dupę


Jest to powiedzenie malownicze, krótkie i idealnie obrazujące sytuację. Przez wiele lat wierzyłam, że zostało wymyślone przez mojego tatę, gdyż on uwielbia go używać, a znajomi odnoszą się do tego jako do "powiedzenia twojego taty". Potem jednak okazało się, że jest znane również w kompletnie innych kręgach, co zburzyło mój światopogląd. Nie zmieniło jednak zamiłowania do samego stwierdzenia.

Otaczają mnie ludzie, którzy czują się wykorzystywani przez innych. Są mili, kochani, a inni z tego korzystają ile wlezie, nie dając nic w zamian, nie okazując wdzięczności i wpędzając 'dobrą osobę' w głęboką depresję. Nie jest żadnym odkryciem, że ludzie jako gatunek są podli, trzeba po prostu umieć sobie z tym radzić. Gołębie serce jest cenione, bo taką osobę łatwo wykorzystać. Ona z uśmiechem nam pomoże i jeszcze nam za to podziękuje. Gorzej, gdy tej osobie przestaje to odpowiadać, bo jej dobre uczynki, jak to mówią katole, 'do niej nie wracają'.

Dasz panu menelowi 2zł na wino. Pan menel zapamięta cię i będzie cię zaczepiał do usranej śmierci prosząc o 5zł. Pierwsze 2zł dałeś mu dla świętego spokoju myśląc, że wtedy się odczepi. Przeciwnie - pokazałeś mu, że masz miękkie serce, teraz menel będzie na tobie żerował. Pora uzbroić się w twardą dupę.


Zestawienie twardości:

~miękkie serce&miękka dupa - no właśnie, nasz drogi gołębi przypadek. Asia, która będzie skrupulatnie chodziła na każdy wykład a potem da wszystkim notatki na zawołanie, za co nawet nie usłyszy 'dziękuję'. Co gorsza, będzie w jakiś magiczny sposób zobowiązana do udostępnienia również innych notatek, i to do końca swojej edukacji. Biedna Asia płacze po kątach, nie wie co ma robić, jest taka dobra dla wszystkich, a i tak nikt jej nie lubi ani nie szanuje. Taką Asią jest baaardzo wiele osób. Dają się wykorzystać na lewo i prawo (bez skojarzeń), a potem cierpią.

~twarde serce&twarda dupa - madafaka. wzbudza szacun na dzielni.

~twarde serce&miękka dupa - jakoś bez sensu. propozycje?

~miękkie serce&twarda dupa - odradzam. Ogólnie odradzam miękkie serce... W każdym razie ten przypadek wygrywa z Asią z pierwszego punktu. Taki samarytanin, który zawsze pomoże i na dodatek będzie się z tego cieszył, albo chociaż udawał, że go to nie dotyka. W ten sposób do końca życia będzie udostępniał swoje notatki i zmieniał plany dla innych, ale nie będzie czuł się wykorzystany. Hmmm... To może jednak lepiej mieć miękkie serce i miękką dupę, dostać parę kopniaków i pozwolić swojemu sercu stwardnieć?

Nie dawajcie się wykorzystywać!

52 komentarze:

  1. Twarde serce i miękka dupa? Jakoś nie mogę sobie takiego zestawienia wyobrazić.

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedys mialam miękkie serce, ale po kilku latach, mam twarde i juz nic mnie nie wzruszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że można mieć miękkie serce i być asertywnym jednocześnie. Przykład Asi: dać komuś notatkę, ta osoba nam nie podziękuje i w ogóle będzie się z nas wyśmiewać. Podejdzie drugi raz po tę notatkę z wykładu i powiedzieć w twarz: "Nie dam Ci notatki bo traktujesz mnie jak gówno" . Wydaje mi się, że mówienie ludziom wprost kiedy się źle zachowują wobec Ciebie jest najlepszym dodatkiem do miękkiego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam raczej miękkie serce, ale jeśli komuś pomogę i nawet nie usłyszę ''dziękuję'' od tej osoby albo nie okaże mi szacunku, to na następny raz nawet niech na mnie nie liczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym w stu procentach!

      Usuń
  5. U mnie wszystko zależy od sytuacji. I od drugiej strony.
    Mam słabość do kilku(nastu) osób, ale jeśli wymaga tego sytuacja, potrafię i wobec nich postawić na swoim. Kwestia wyćwiczenia i umiejętności zachowania asertywności. No, może trochę i ukształtowania charakteru.
    Nie potrafię zakwalifikować się do jakiegokolwiek z powyższych przypadków. Chyba już jestem taka nieszablonowa, z nieco nieokreśloną osobowością. Ale patrząc na to z perspektywy oceny twardości serca, to chyba dobrze.
    Trzymaj się (i nie pożyczaj piątaków).

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkowicie się z tym zgadzam, a z animacji nie mogę , haha :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla niektórych ludzi jestem takim miękkim sercem&miękką dupą, ale powoli twardnieję zarówno w sercu jak i w dupie (dość zabawnie to brzmi xD)

    OdpowiedzUsuń
  8. Syndrom Asi jest o tyle skomplikowany, że zazwyczaj jest błędnym kołem. I weź tu się zachowuj i miej twarde serce jak oczekuje się zewsząd żeby być miłym i pomocnym a jak nie, to jesteś egoistyczną, zapatrzoną w siebie pipą... twardą dupę też mieć trudno. Płaską za to już nie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy syndrom pojawia się za często. Sama nieraz nawet taka jestem (tak, nieraz!). Są takie dni na uczelni np., że czuję się jak murzyn, który wszystko za grupę zrobi, ale to później ja będę w końcu wszystko rozumieć, a nie oni. Z notatkami, to zawsze tak jest, że jedna osoba daje na lewo i prawo, bo chce być dobrym, bo dobra karma wróci czy coś :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak źle i tak nie dobrze xD

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze mialam problem asertywnoscia- maly defekt mozgu. dupy wcale nie mam twardej, choc nie raz: 1) nie podziekowano mi za pomoc, 2) nadwyrezono jej, 3) pewnie i nie raz mnie wykorzystano. nie zmienia to faktu, ze fajnie jest sobie pomagac. to, co ktos z ta podarowana dobra energia zrobi- jego wybor. wna podstawie obserwacji u innych tych wyborow rodza sie przyjaznie i odwrotnie. TAK wiec uwaga!: nie zatracac sie w wygodnym tlumie, byc otwartym na innych i swoje potrzeby... potrafic wyczuc balans...

    OdpowiedzUsuń
  12. co do postawy Asi... kolej rzeczy jest taka, jesli Asia sie wzmocni, to inni rowniez. to samo tyczy sie szacunku, itp.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam miękkie serce, ale straaaaaaasznie twardy tyłek i na szczęście 'czuja' do ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Warto mieć jakąś wrażliwość, ale z drugiej strony być rozsądnym i nie dać sobie wejść na głowę, pozwalając na zapędzenie się do jakiejś jaskini. Jeśli trzeba, to strzelić w twarz, a potem dalej nieść dobro, bo nigdy nie wiadomo kto to doceni :)

    ~ Inez z ossolineum.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie to zależy też od drugiej osoby. Sa tacy, przy których potrafie byc asertywna i tacy, przy których mam miękkie serce i miękką dupę.

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedyś byłam uczynna, a teraz to mi się nie chce :P:P okres dobroci dla wszystkich sie skończył teraz to tylko dla wybranych ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na początku mam miękkie serce i twardą dupę. Jak się sparzę na danej osobie, to wtedy mam już tylko twarde serce :)
    Gif genialny ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Asertywność, blee, nigdy tego nie czaiłam.
    Wyznaję kilka zasad. Zasadę pomagania przyjaciołom w każdej sytuacji. Moi przyjaciele to ludzie wybrani, wiem, że będą mi tak samo pomagać, wiem, że czuja podobnie jak ja. Poza tym pomagam tak zwanym słabszym, oraz kieruję się w życiu honorem. Kto chce zachować honor, musi mieć twarde serce i twardą dupę... A włąściwie serce musi mieć na wodzy, aby wiedzieć, kiedy stwardnieć, a kiedy sie rozmiękczyć.
    Honor i przyjaźń i jakoś sobie radzę, aczkolwiek czasem przypominam twoja Asię, ale nie zamierzam się za bardzo zmieniać. Wszyscy nie mozemy byc twardzi, bo zniknie coś takiego jak bezinteresowność...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie się wydaje, że każdego prędzej czy później życie nauczy "w co się tu gra" i każdy znajdzie złoty środek między tymi "twardościami i miękkościami" :)

    A co do gifa - genialna ta małpka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Taaa!! Dupa to mi w przeciągu mojego życia bardzo stwardniała ale serce też, kochana to ja jestem dla wybranych!;)) Trochę szkoda że trzeba tak bardzo zmodyfikować swój całkiem sympatyczny i miły charakter by nie zostać stratowanym przez innych. Zauważyłam też coś takiego, gdy jesteś stale miłą ja bezproblemową i pomocną i pewnego dnia Ci się przeleje (bo kurna ile można tolerować) i rykniesz to nie dość że byłaś już wcześniej pokrzywdzona to dodatkowo wszyscy mają wnerwa bo jak Ty taka miła (czytaj łatwa do wykorzystania) osoba ma czelność mieć zły nastrój i się postawić. Czasem opłaca się być mniej przyjemnym od początku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ej, kiedyś byłam taką Asią, ale przestałam! Już nie chodzi tylko o to, że koniecznie wymagam od ludzi jakiegoś natychmiastowego odwdzięczenia się np. za te notatki, ale odrobiny przyzwoitości, a nie jeszcze za plecami usłyszę, jaka to jestem "fajna" ;|
    Przyszedł mi na myśl taki twardziel, który na zewnątrz jest super, twardy, silny, pierwszy do wszystkiego i w ogóle, a po kryjomu płacze, bo kotki są takie miękkie i piękne XD To raczej bez związku z opisanymi miękkościami i twardościami, a bardziej z tym, że jest się innym w towarzystwie, a innym w samotności, ale musiałam to tu napisać .___.

    OdpowiedzUsuń
  22. Od czasu do czasu można mieć miękkie serce ale nie dla wszystkich bo cię "wykorzystają" i kopną w dupę, kropka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jestem chyba jeszcze dziwniejszą kombinacją... Twardość mojego serca zależy od tego, jak bardzo kogoś nie lubię. Pijakowi dwa złote dam, bo jest mi obojętny, ale jak kogoś nie lubię...o, niech się strzeże, nie dostanie ani kawałka mojego zeszytu. Ale całej reszcie użyczę, bo serio, po co utrudniać innym i sobie życie? Zresztą, mam to ograniczone, bo nie posiadam skanera i mam paskudny charakter pisma. To wiele załatwia :D Nikt nie chce moich zeszytów!

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzeba chyba po prostu znaleźć w tym złoty środek, tzn. nie ulegać wszystkim naokoło, ale też nie być jakimś wielce wrednym osobnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kojarzę ten wpis z którymś poprzednim, no tak taka jest prawda.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś byłam typem z miękkim sercem i tak samo miękką dupą :D Ale tyłek mi stwardniał po paru kopniakach, chociaż jeszcze nie tak jakbym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja z reguły mam miękkie serce, ale nie dla wszystkich. Są wyjątki ^

    OdpowiedzUsuń
  28. Tylko czy ono na pewno stwardnieje?

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety taki już los ludzi, którzy posiadają serce...

    OdpowiedzUsuń
  30. ech, żebym ja potrafiła powiedzieć "nie"... ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja jestem kilkoma na raz ech... ale najczęściej niestety mam miękkie serce, zbyt miękkie...

    OdpowiedzUsuń
  32. idealnie napisane, przyznam, ze jestem kilkoma typami, zależy od sytuacji

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzięki za odwiedziny! Całkiem tu u Ciebie przyjemnie - będę wpadał częściej ; )

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię pomagać ludziom, lubię widzieć uśmiech na ich twarzy, słyszeć słowa podziękowania. Mam raczej miękkie serce, ale też nie dla każdego. Bo nie dam się wykorzystywać. Przykład Asi jest typowym obrazem człowieka nieasertywnego i naiwnie wierzącego, że jak coś komuś da to ten ktoś go polubi. Co to to nie. Pomagać - tak, dawać się wykorzystywać - hell no.

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślę, że przez kilka lat, kiedy byłam młodsza byłam taką Asią, potem cóż - odstałam kilka kopniaków i teraz nikt by nawet o tym nie pomyślał ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Dobrze to zestawiłaś! Ja chyba mogę się przypasować do grupy miękkiego serca i miękkiej dupy, choć pozmieniały mi się poglądy i nastawienie do ludzi. Bardziej stwardniałam, ale nadal mam radochę z pomagania. Nie warto się ścierać dla osób,które nie potrafią tego chociaż docenić.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś miałem naprawdę miękkie serce, teraz mam twardą dupę i jeszcze twardsze serce :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zawsze jest tak, mocniej lub słabiej, bardziej świadomie lub nie, że ta dobra osoba, której teoretycznie bardziej zależy na drugiej osobie niestety będzie w gorszej sytuacji... ale na szczęście nie wszyscy ludzie są źli i nie każdy chce nas wykorzystać.. należy trafić, choć ciężko, na te właściwe osoby... ale zdarzyć się może wiele, to fakt.

    OdpowiedzUsuń
  39. skąd ja to znam. każdy kto potrzebuje z klasy pomocy to moją dostanie, ale gdy ja o coś proszę to już nie ma odzewu i propozycji pomocy. tak to jest. pokaż raz, że jesteś uczynna to będą d*pę zawracać codziennie... ale każdy musi na sobie się przekonać, to wszystko w zyciu wzmacnia!

    OdpowiedzUsuń
  40. w takich wypadkach najważniejsze jest mieć twardy umysł.
    bo twarda dupa z twardym sercem, to zestawienie dla 'madafaki'
    a miękkie&miękkie, to... takie czasem 'rozmemłane'.
    ważne mieć też twardą buźkę, żeby mówić, otwarcie i szczerze.
    w żaden sposób to nie koliduje z miękkim sercem, a i życie bardzo ułatwia.
    dobrze mi się Ciebie czyta, więc poczytam jeszcze nie raz, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Człowiek uczy się na błędach dlatego serce mimowolnie nam twardnieje:(

    OdpowiedzUsuń
  42. ja mam miękkie serce, nie wiem czy dupę, pewnie tak. Ale absolutnie nigdy nie czuję się wykorzystywany bo...też nie patrzę na życie, na relacje i więzi z ludźmi jak na transakcje handlowe. Nie i koniec XD I całkiem dobrze mi się żyje:)

    OdpowiedzUsuń
  43. hmm ja mam srednie serce chyba i twarda dupe ;D juz tyle razy dostalam ze mam nauczek tysiace ;D wiec jest okej ;)) ten gif z malpa mnie rozpierdala ;D

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja mam twardą dupę, bo serce za miękkie. cóż.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. a ja mam miękkie serce, a twardą dupę.. cóż.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. mam serce miękkie i przez to dupę poobijaną.

    OdpowiedzUsuń
  47. Tak jak na tym filmiku, pajaca mam na sznurku, pajacem bawię się... pociągnę go za sznurek, a pajac śmieje się ;) Jakoś tak jesteśmy skonstruowani, że nie szanujemy tego co dostajemy za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  48. Cyfrowa Twierdza tez mi się podobała, Inferno też jest dobre, przeczytaj sobie xd

    OdpowiedzUsuń
  49. ja tam jestem twarda dupeczka, trzymam się na dystans i szacun na dzielni wyciskam, propsiki itepeitede :D twarde serce miękka dupa to na pewno gej :)

    OdpowiedzUsuń

pisz co chcesz, ale ZASTANÓW SIĘ DWA RAZY ZANIM POPROSISZ O OBSERWACJĘ BO PRZYJDĘ I CIĘ ZJEM

Blog Widget by LinkWithin