środa, 26 listopada 2014

Spojrzenie wstecz


Lubię rozmyślać, jak bardzo niemożliwe byłoby dla mnie życie kilka dekad temu - w pokoleniu moich rodziców... A co dopiero dziadków. Oczywiście jest to kompletna bzdura i na pewno radziłabym sobie tak dobrze, jak oni... ale tylko nie wiedząc, co czeka nas za tych kilkadziesiąt lat. Telefony komórkowe, internet, H&M, Coca Cola, swoboda podróżowania, mp3, kindle, brak ograniczeń. Współcześnie ciężko nam sobie wyobrazić, że ludzie żyli (i mieli znajomych!) bez tych wszystkich udogodnień. Teraz standardem stają się kolejne ułatwienia, bez których nie będzie sobie w przyszłości dawało rady nasze młodsze rodzeństwo (oraz wiele osób czytających ten wpis), na przykład internet w telefonie, zawsze, non stop. Mi ciężko jest wyobrazić sobie zaaranżowanie spotkania bez telefonu komórkowego, ale bez problemu trafię gdzieś nie mając GPS w telefonie - a ta umiejętność zamiera, przynajmniej tu, we Francji.

Ze smartfonem czy bez, życie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat wygląda i tak niezwykle malowniczo w porównaniu do czasów średniowiecznych, kiedy to pomyje (ach, cóż za malownicze słowo, zawsze mnie chwyta za serce) płynęły regularnie ulicą, zahaczając o końskie kupy - ach, ten brak kanalizacji i motoryzacji. Mycie było luksusem, a do jedzenia było tylko to, co wyhodował chłop na sąsiednim polu. Choroby atakowały z prawej i lewej, nie było na nie żadnych medykamentów. Nie było nawet co czytać, bo wszyscy wielcy poeci, tacy jak Stephen King, urodzili się parę(naście) wieków później. Nie można było wyrazić swoich odmiennych poglądów oraz okazać zainteresowania nauką (zwłaszcza anatomią człowieka), bo można było łatwo się narazić na atak szarżującej z widłami hordy wieśniaków. Ciężkie czasy, huh?

Czytając podręczniki i oglądający filmy traktujące o średniowieczu (a nawet grając w gry osadzone w realiach ) patrzymy na ten zacofany światek jak na szklaną kulkę, z której jest domek, a jak się potrząśnie to pada śnieg. Nie wiadomo, o co chodzi, kto i po co to wymyślił, no ale cóż. Działa? Działa. Ci ludzie jakoś dali radę, przetrwali, a my się od nich wywodzimy. Teraz wydaje nam się, że osiągnęliśmy szczyt cywilizacji i wiedzy - chwilowo na pewno, ale świat zmienia się, progresuje w każdą minutą. Za dwadzieścia pięćdziesiąt pięćset lat ludzie będą patrzeć na nasze blogi, instagramy i zapiski z Facebooka i podziwiać, w jaki fascynujący sposób ludzie z XXI wieku radzili sobie z bólem istnienia - po prostu bawili się z ekshibicjonizm w sieci.

relikt przeszłości

Zmieni się mnóstwo rzeczy i szczyty osiągnięć współczesnej technologii wylądują w muzeach. Ucząc się o przebiegu dnia/życia człowieka pierwotnego z 2014 roku, ludzie uznają naszą nieporadność i zacofanie za słodkie albo obrzydliwe. Będą zadawać sobie takie pytania jak my dziś odnośnie średniowiecza, ale w nieco zmienionej wersji - jak ludzie mogli kiedyś żyć bez teleportacji? Ty, wyobrażasz sobie, że oni kiedyś wsiadali do takich specjalnych urządzeń jeżdżących, latających lub pływających, by dostać się w inne miejsce? Cóż za strata energii, pieniędzy i czasu! A wakacje spędzali w różnych miejscach na Ziemi, zastanawiając się, czy w ogóle istnieje życie w kosmosie... Niesamowite, że wtedy nie było jeszcze tych kurortów na Wenus. Ha, na dodatek biedni umierali na raka. Ciężko uwierzyć, że kiedyś bezskutecznie walczyli z chorobami. Bieda.

Ciekawe, jak będzie za tych kilkaset lat. Całe szczęście, że podróż w przyszłość jest możliwa. Muszę się tym głębiej zainteresować.

44 komentarze:

  1. Już widzę ten tytuł wpisu na Twoim blogu za kilka lat: "Autostopem w przyszłość - czyli podróż życia" xD

    Mam podobne rozkminy co Ty apropo przeszłości i przyszłości :)

    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  2. "...progresuje w każdą minutą" no kurwancka to żeś dojebała x-----------D

    OdpowiedzUsuń
  3. Najoczywista oczywistość jest taka, że jak się czegoś nie zna, to nie zauważa się jego braku i żyje się bez tego, dobrze sobie radząc (y)

    "Szarżująca z widłami horda wieśniaków"... XD Wiem, że to tylko tak śmiesznie brzmi i raczej nie do śmiechu byłoby mi, gdybym się na taką natknęła kilka(naście) wieków temu, no ale... XD

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja ubolewam nad tym, że nie żyję w latach 40 - 60 ubiegłego wieku. Po prostu się spóźniłam.... Paredziesiąt lat :)
    I ubolewam także nad tym, że nie dane mi będzie przeżyć tego co nadejdzie za te 200 -300 lat.
    Cóż.. życie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Rok temu mieliśmy podobny temat na geografii. Wszystko idzie niesowicie szybko do przodu, rozwija się; medycyna, technologia etc. Jest to jednoznaczne z tym, że jesteśmy od tego wszystkiego uzależnieni, co niekoniecznie zawsze wychodzi na plus.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki jest Twój rekord w Snake-a ? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. rozwaliłaś mnie zdaniem z Kingiem xD osobiście go nie czytam, nie mój klimat
    wiesz są takie nowe ruchy, np. eco-feminizm, który uważa że kiedyś kobiety będą rządzić światem, ponieważ mają w sobie więcej uczuć. Podobno era rozumu się zakończyła i teraz możemy podążać tylko drogą ducha - a jak osiągniemy wyższe stadium, to będziemy mogli się teleportować ;) a taką nokię z chęcią przygarnę, bo pewnie jej bateria trzyma dłużej niż u mojego smartshita.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mistrzostwo świata!
    Ale tak jest i bardzo dobrze! Świat przyśpesza. 20 lat temu jakbym komuś powiedział: "Słuchaj Andrzej, czuję że w 2014 roku wszyscy będą mieli telefony komórkowe z aparatem i internetem" -'telefony z internetem, o czym ty pierdolisz idź połóż się spać bo bredzisz"
    Czuję że idąca na przód technologia pozwoli nam spotkać się z 'obcymi' że może pozwoli nam dogonić jakąś obcą cywilizację w kosmosie, która na pewno ma już teleportacje i leczy raka i patrzy z innego wymiaru na Ziemian jak my na średniowiecze.
    :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mając świadomość jak wyglądają dzisiejsze czasy nie wyobrażam sobie cofnąć do przeszłości ale często miewam rozkminiy na temat tego jak wyglądałoby wtedy moje życie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chciałabym urodzić się kilkanaście lat wcześniej, ale niestety nie spotka mnie już taki luksus ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma znaczenia kiedy się urodziliśmy. Wyobrażasz sobie Sabino, podróżowanie i życie 10 000 lat temu? A wyobrażasz sobie swoje własne za 10 lat? No właśnie, tak jak myślałem, ja również. Czas przyśpiesza. Podróżowanie międzyplanetarne lub międzygalaktyczne to kwestia lat. Nie ma się nad tym co zastanawiać. A jak okaże się, że stać nas będzie na podróż na księżyc, to obiecaj, że polecimy tam razem, tworząc najzajebistrzy reportaż w historii blogosfery. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ przemyślenia xD Zachęcam może zapoznać się z "Trzecią falą" Toflerów lub "Zderzeniem cywilizacji" Huntingtona :) Może w tych książkach znajdziesz choć trochę odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba, że już czytałaś :)

      Usuń
  13. Ja bym chciała żyć w epoce XIX wieku, gdzie istniała PRAWDZIWA miłość jak w powieściach Jane Austen, a teraz sie czuje jakbym miala 40 lat bo wszyscy wydają mi sie mega infantylni i dziecinni... Ale bez telefonu fakt, niewyobrażalne byłoby życie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Często zastanawiam się nad tym, jak nasze życie będzie wyglądało za ileś tam lat. I idę o zakład, że pierwszą teleportację zaliczą Azjaci albo Ruscy xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie tak będzie. Kto wie, może nawet tego doczekamy? :) Właściwie nie wiadomo nawet, jaka technologia pojawi się za pięć lat, a co dopiero pięćset.

    OdpowiedzUsuń
  16. a po co im King w średniowieczu jak i tak czytać nie umieli :D jak już łapie mnie chwila refleksji nad światem to najczęściej właśnie zastanawiam się nad czasami dawnymi i jak bardzo nie umiałabym żyć w żadnym innym okresie historycznym niż ten mój. a ze wszystkich coca-col, haemów online i komórek najbardziej kocham strefę schengen♥♥♥
    oh, Twój blog poleca mi Twój wpis o ideałach. wietrzę spisek
    (czy moja gdańska kartka w ogóle do Ciebie doszła?)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie ten świat pędzi zbyt szybko - chciałbym, żeby coś zwolniło, żeby ludzie mieli więcej czasu dla innych i dla siebie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się cieszę, że przyszło mi żyć teraz. Nie chciałabym przeżyć tego co moi dziadkowie i pradziadkowie, a nawet rodzice.My mamy dobrze. Kiedyś nie było tylu ułatwień i urozmaiceń, ale mam wrażenie, że człowiek bardziej cieszył się z małych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi się zawsze marzyła taka podróż w przyszłość, by zobaczyć jak to będzie, albo teleportacja, wychodzisz na klatkę schodową, wchodzisz do maszyny i nagle jesteś już w innym miejscu, niczym w Harrym Potterze xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Miasteczko Salem Ci się podoba? Według mnie jedna z gorszych książek Kinga XD Nie było tam nic, co by mnie zaskoczyło, a kto jak kto, ale Stephen umie to doskonale ^^ A Zieloną Milę czytam nawet na lekcjach pod ławką <3 I tak przeżywam że czasem w domu krzyczę do bohaterów (tak, na głos), ale to u mnie nic dziwnego XD

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja słyszałem dużo gorsze teksty. Nie przejmuje się tym. Niektórym ludziom się wydaje, że jak człowiek jest na jakiejś manifestacji to ją popiera. Jedna osoba płci żeńskiej na FB zażądała od mnie abym się powiedział po której stronie jestem. Nie dam się zaszufladkować

    Temat bardzo ciekawy. Jak będzie w przyszłości to nie wiem kompletnie. Urodziłem się bez normalnego telefonu a co dopiero z komórką! Czy brak odczuwałem? Nie. Jestem z wyżu demograficznego. Wychowałem się na żoliborskich podwórkach, które tętniło życiem. Dziś jest pusto i cicho.......... Zamiast rozmawiać przy trzepaku czy śmietniku klikamy zawzięcie. Pięknie to opisuje Jarosław Abramow w książce LWY MOJEGO PODWÓRKA. Teraz podwórka nie są potrzebne. A może kiedyś w ogóle z domu nie trzeba będzie wychodzić? My ZA KARĘ Z DOMU NIE WYCHODZILIŚMY :) bardzo mile wspominam czas przeszły. Nawet ten czas jak mięso było na kartki. Bo byłem szczuplejszy! Mozna by pisać i pisać na ten temat.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie - mam nadzieję, że ludzie za te kilkadziesiąt lat będą już w stanie poradzić sobie z różnymi wrednymi choróbskami. Nie zniosłabym myśli, że np. rak miałby nadal męczyć ludzi tak jak teraz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Do średniowiecza to bym się raczej przenieść nie chciała, ale tych kilkadziesiąt lat wstecz to jak najbardziej (byle nie na długo, brakowałoby mi wifi:<). Czasami jak sobie oglądam filmy czy seriale opowiadające o tych "innych czasach" to wydaje mi się, że naprawdę nie najgorzej wtedy mieli, nawet jeśli nikt o internecie jeszcze nie myślał. Ty to masz rozkminy czasami... :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Specjalne urządzenia jeżdżące były fajne do czasu kiedy z nich nie korzystałam xd!
    Snake wraca do łask, nowa choć podrobiona forma pozwala, cofnąć się pamięcią do czasów dzieciństwa kiedy karmienie gada sprawiało dziką przyjemność ]:->

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdyby mnie przenieść do Średniowiecza to długo bym nie pożyła. Spłonęłabym na stosie! Czarownice palili no nie;)) Jeśli chodzi o nowe pokolenie, wiesz ja jestem trochę starsza i czasem załamuje mnie bezradność dzieciaków i brak niektórych umiejętności. Co prawda wszystkie media społecznościowe mają w małym palcu...ale wiesz to tak jak z mapą...no i czasem tak sobie dumam że może i teleportacja, wakacje na Wenus ale często mam obawy że przedtem wszystko się rozpier...i nawet 6 dych nie dożyję;)

    OdpowiedzUsuń
  26. W mojej opinii wszyscy rodzimy się najlepszym dla siebie czasie. Natomiast, aby poznać rokowania na przyszłość, niejako wpłynąć na nią, dobrze jest znać przeszłość, zwłaszcza własne korzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bino, kochana, jak zawsze zachwycasz mnie swoim tematem notki :) pewnie będzie tak jak mówisz - za kilkaset lat ludzie będą się dziwili czemu współczesne nam kobiety się męczyły całą dobę, żeby urodzić dziecko :) a jak zobaczą nasze filmy o kosmitach to będą sikać ze śmiechu pewnie i pić piwo ze swoimi przyjaciółmi z kosmosu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Tylko nie średniowiecze;/ Nie tylko te wszechobecne smrody i choroby były przerażające, ale też rola kobiety w tamtym społeczeństwie.
    Zawsze jak widzę stara nokie i poczciwego snake łezka mi się w oku kręci. ostatnio nawet chciałam kupić sobie nokie 3410 (to był mój pierwszy tel) ,że trochę pograć. Uwielbiałam jeszcze Munkiki ;p
    Chciałabym zobaczyć te wszystkie wynaleźli jakie mogą występować w przyszłości. Oby się pośpieszyli i przed moja śmiercią wynaleźli coś na długowieczność ;p
    p.s: fragment o chłopie z widłami chwycił mnie za serce <3 Uwielbiam Cię !

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeszłość jest ciekawa, ale przyszłość to dopiero zagwozdka :D
    Strasznie ciekawi mnie co ludzie jeszcze potrafią wymyślić i stworzyć :D
    Wielka szkoda, ze nie dowiem sie co będzie za 500 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaintrygowałaś mnie tą przyszłością. Nigdy nie zastanawiałam się, jak ludzie będą o mnie myśleć za kilkaset lat - jeśli w ogóle będą. Chyba żyłam w jakimś takim przekonaniu, że jak umrę to i świat się skończy - więc problem przyszłości rozwiązany. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiesz, że sama się często nad tym zastanawiam i zadziwia mnie ludzka pycha w związku z doczesnymi dokonaniami.Z jednej strony szczycimy się lotami w kosmos, a z drugiej wciąż jesteśmy marnością wobec chociażby tsunami, które w mgnieniu oka czyni pogrom. Pokora jest tu wg mnie niezbędna.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje znajomości przez facebooka to raczej zamierały, ale nie jestem taka anty, bo ciągle próbuję to zmienić, o! Ciężko mi w ogóle oceniać życie dawnych epok, bo czasem zapominam, że oni nie mieli komórek ani aut :p

    OdpowiedzUsuń
  33. za 100 lat będą o nas myśleć tak, jak my myślimy o ludziach średniowiecza :D trochę się obawiam tego, że będą nas uważać za brudasów XD nie jestem brudaską!
    nie no, tak serio, to też się często gęsto zastanawiam nad tym, jak ludzie sobie radzili, jak żyli i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że świat biegnie w złym kierunku, a ludzie sa coraz bardziej nieporadni (zostawieni sami sobie szybko by zginęli, yay).

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja często patrzę wstecz, za siebie..

    OdpowiedzUsuń
  35. Ha ha ha, ten scenariusz powtarza się co pokolenie. Zastanawiamy się jak nasi rodzice radzili sobie w tych konkretnych czasach, a na pewno nasi rodzice, gdy byli w naszym wieku zastanawiali się jak ich rodzice (a nasi dziadkowie) radzili sobie kolejne 20 lat w tył. Ale coś w tym jest, że średniowiecze jest kompletną abstrakcją i ciekawe, że człowiek nie wymarł - choroby, wojny. Co do przyszłości, troszkę żal, że będziemy mogli być obserwatorami jedynie przez kolejnych 50 - 70 lat. Mi i tak braknie czasu na przeczytanie wszystkich książek, które już teraz mam na liście do przeczytania, a przecież codziennie wychodzi masa ciekawych tytułów :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja to bym chciała tak przenieść się do lat 80. Jak czasem mama mi opowiada historie z "tamtych czasów" to aż żałuję, że mamy Internet, smarfony, najeczki, zdjęcia obiadów na Fejsbuczku, itd. Niech świat idzie z postępem, niech ułatwia człowiekowi życie, ale cholera, dlaczego człowiek się w tym samym momencie cofa?

    OdpowiedzUsuń
  37. No Binka, tak już jest :) świat zmierza naprzód. Jestem ciekawa, co będzie dalej. .. A węzyk był moim dziecięcym uzależnieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Czasami sobie mysle ze nic juz nie wymyhsla bo wszystko juz mamy...poczekamy - zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystko ma swoje dobre strony. Przyznam jednak, że nie wyobrażam sobie życia bez telefonu komórkowego, jest to tak duże ułatwienie, że aż sama się sobie dziwię jak funkcjonowałam 15 lat temu. Głównie mam na myśli nagłe sytuacje, na przykład mąż w sklepie, a mi się akurat przypomniało, że ma kupić pastę do zębów itd.

    OdpowiedzUsuń
  40. O ile życie w czasach moich rodziców umiem sobie mniej więcej wyobrazić, tak jakieś średniowiecze to dla mnie zbyt wielka abstrakcja :) bez telefonu i internetu ciężko, a jednak mam znajomych którzy nie mają Fb, ba! Mam koleżankę która nie ma maila i karty płatniczej - jak żyć? :)
    Pewnie za 50 lat będą patrzeć na nasze czasy z zadumą, ale za 200 lat to juz pewnie z głębokim zdziwieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Jarają mnie początki naszej planety do mezozoiku włącznie, ale jakoś dzieje ludzkości znacznie mniej. Bałabym się podróży do przeszłości - średniowiecza czy starożytności tak po prostu z dnia dzisiejszego. Natomiast przyszłość jest intrygująca... Mówisz o kurortach na Wenus? Och, chyba jest zbyt groźna i udobruchać się w jedyne kilkaset lat nie da. ;) Jak to kobieta. Ale może Mars? To już prędzej. ;)

    OdpowiedzUsuń

pisz co chcesz, ale ZASTANÓW SIĘ DWA RAZY ZANIM POPROSISZ O OBSERWACJĘ BO PRZYJDĘ I CIĘ ZJEM

Blog Widget by LinkWithin