Bina


Jestem nieskomplikowaną osobą. Lubię pić piwo i leżeć na słońcu. Jasne, jeśli macie coś jeszcze ciekawszego do zaproponowania, to się piszę! Zwłaszcza, jeżeli ma to coś wspólnego z podróżami.

Z natury jestem pozytywna, potrafię i lubię adaptować się do różnych sytuacji. Dużo się uśmiecham, rzadko dopuszczam do siebie negatywne emocje, zwłaszcza bezproduktywny smutek. Tak jak Łona uważam, że każdy problem ma rozwiązanie, a jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu. Nie nadaję się do planowania, organizowania, wybiegania myślami w przyszłość. Mam mnóstwo pomysłów, uwielbiam działać spontanicznie. Lubię poznawać nowych ludzi i być w wirze wydarzeń, ale nie mam też nic przeciwko samotnemu kontemplowaniu rzeczywistości.

Od paru lat fascynują mnie podróże. Staram się wydawać jak najmniej, a przeżywać jak najwięcej (wydaje mi się to logiczne, ale wiele osób nie podziela mojego poglądu, uważając 2 tygodnie siedzenia nad hotelowym basenem w Egipcie za podróż życia). Mam na to sprawdzone sposoby. Jestem doświadczoną autostopowiczką, couchsurferką, fanką lowcostowych linii lotniczych i rozbijania namiotu w przypałowych miejscach. Kocham przygody. Uwielbiam po prostu chwycić plecak, wrzucić do niego parę najpotrzebniejszych rzeczy i dokądś pojechać. Najlepiej spontanicznie.

W latach 2011-2015 mieszkałam w Paryżu, na blogu znajduje się sporo spostrzeżeń z tym związanych. Od kwietnia 2016 mieszkam w Valletcie, stolicy Malty. Do moich wpisów przelewam sporo maltańskiego słońca i obecnej spokojnej atmosfery, która mnie tutaj otacza.

W czerwcu 2017 roku wyruszam w autostopową podróż do Nowej Zelandii, wraz z moim facetem. Planujemy przemierzyć Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Chiny, Azję południowo-wschodnią, Australię. Nie mam pojęcia, jak to będzie wyglądało, ale jestem bardzo podekscytowana. Planujemy wydać mało, zobaczyć dużo, poznawać ludzi, spać w namiocie, próbować lokalnych specjałów i napojów wyskokowych, robić zdjęcia i cieszyć się życiem. Chcemy podążać za ładną pogodą: wschodnia Europa latem, Chiny wczesną jesienią, Tajlandia, Indonezja itd. w październiku/listopadzie, Australia i Nowa Zelandia zimą. Co dalej? Nie wiadomo. Nie jestem dobra w planowaniu. Chcę spełnić marzenie i zobaczyć, co się w związku z tym wydarzy.

Mam sporo rozmaitych przemyśleń i rzeczy do powiedzenia, stąd pomysł na pisanie w internecie. Na blogu poruszam wszelakie tematy, inspiruje mnie wszystko - od codziennych błahostek po głębokie refleksje, które często mnie nawiedzają. Piszę to, co myślę, bez silenia się na poważny ton. Moje wywody to nie dzieło literackie, a zbieranina moich myśli, opinii i wspomnień, zapisanych niemal tak, jakbym opowiadała to kumplom. Zapraszam do lektury i cieszenia się dniem razem ze mną.


Blog Widget by LinkWithin